Wytrawny przekręt

Każdy z nas sięgają po literaturę lubi zaczytywać się w perypetiach bohaterów, którzy są do nas podobni lub do podobieństwa z którymi aspirujemy. Lubimy też przygody ludzi ciekawych, których życie pasjonuje a ma wiele punktów stycznych z naszymi pasjami czy życiowymi dążeniami. Fanatycy militariów będą namiętnie zaczytywać się w powieści wojennej tak jak rozmarzeni w dalekomorskich przygodach spędzą niejedną noc nad literaturą marynistyczną. Co jednak jeśli nasze pasje są liczne a niekiedy nie mają, jakby mogło się wydawać, niczego co je łączy poza naszą, specyficzną osobą?

Prawnicy wykonujący w polskich warunkach nudny momentami zawód, z wypiekami na twarzy zagłębiają się w tak atrakcyjnym świecie anglosaskich popisów retorycznych przed ławą przysięgłych i z nieco skrywaną zazdrością patrzą na bajońskie sumy, które zarabiają orły amerykańskiej palestry. W tym zakresie jesteśmy przez twórców rozpieszczani liczną i często ambitną literaturą, w formie kryminału lub dramatu, dostarczając pożywki naszej zawodowej wyobraźni. Wraz z rozwojem powszechnej kultury picia wina, rozwija się też aktywność twórców w tym zakresie. Podobnież z własnego doświadczenia napisać mogę szczerze, że nic nie daje takiej przyjemnośc,i w wakacyjny dzień, niepoprawnemu winomaniakowi jak lektura winiarskiej beletrystyki, w cieniu drzewa pośród winnych krzewów, zwieńczona oczywiście kieliszkiem chłodnego wina. Co jednak gdy przyjdzie nam wybierać pomiędzy swobodnym karmieniem zawodowej ambicji a oddawaniem się dionizyjskim klimatom?

Znany już dość dobrze z wyśmienitych powieści (oraz ich ekranizacji), w których winno odkrywa zasadniczą rolę, Peter Mayle, stworzył dzieło spełniające nasze eklektyczne oczekiwania. Lekturę idealną dla pragnącego winiarskiej sielanki, lecz niemogącego zwalczyć pracoholicznych przyzwyczajeń urlopowicza. Wytrawny przekręt upaja nas powieścią w konwencji trzymającego w napięciu kryminału. Autor zabiera nas do wielkiego świata wielkich pieniędzy, misternych zaprojektowanych intryg, wyśmienitych trunków oraz rozkoszy dla naszego podniebienia. Sławny adwokat z Hollywood a zarazem właściciel imponującej kolekcji wina, pada ofiarą okrutnego przestępstwa co skłoni go do ścigania amatorów butelek z jego wspaniałej piwnicy, przy pomocy niezwykle barwnego winnego detektywa (byłego radcy prawnego), po całym winiarskim świecie. Zachęcam do tej lektury podczas wakacyjnych urlopów i życzę abyście jako akompaniament do jej kolejnych stron, mogli się cieszyć którymś z pojawiających się w niej win. Jeśli jednak klimat lokalnej zieleni udzieli się Wam bardziej niż uroki wielkiego świata, zadbajcie by w pobliżu znalazła się butelka najlepszego lokalnego trunku.

paragrafwkieliszku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *