<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>bez pozwolenia &#8211; Paragraf w kieliszku</title>
	<atom:link href="https://paragrafwkieliszku.pl/tag/bez-pozwolenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://paragrafwkieliszku.pl</link>
	<description>blog prawie o alkoholu</description>
	<lastBuildDate>Tue, 23 May 2017 20:34:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.3</generator>

<image>
	<url>https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2014/10/cropped-Food-Wine-Glass-icon-32x32.png</url>
	<title>bez pozwolenia &#8211; Paragraf w kieliszku</title>
	<link>https://paragrafwkieliszku.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Na potrzeby własne&#8230;</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/na_potrzeby_wlasne/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/na_potrzeby_wlasne/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2016 13:22:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bareizm ciągle żywy]]></category>
		<category><![CDATA[Kroniki kryminalne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo winiarskie]]></category>
		<category><![CDATA[akcyza]]></category>
		<category><![CDATA[bez pozwolenia]]></category>
		<category><![CDATA[celnicy]]></category>
		<category><![CDATA[polskie wino]]></category>
		<category><![CDATA[prohibicja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://paragrafwkieliszku.pl/?p=1943</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dopiero co wyrażałem w publicznej formie życzenie, aby blog ten, po ostatnich, nerwowych dla alkoholowego świata tygodniach, znów stał się [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/na_potrzeby_wlasne/">Na potrzeby własne&#8230;</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dopiero co wyrażałem w publicznej formie życzenie, aby blog ten, po ostatnich, nerwowych dla alkoholowego świata tygodniach, znów stał się bardziej rozrywkowy niźli prawniczy. Przypadki szalejącej prohibicji w Krakowie, nakaz zamalowywania sklepowych witryn to jednak nie odosobnione przypadki inspirowane przez lekko zaburzonych piewców cnoty trzeźwości. Patrząc na całokształt systemu prawnego i jego kolejnych wypaczeń z perspektywy praktyki zawodowej, także tej niezwiązanej z interesującym nas rynkiem, muszę niestety stwierdzić, iż dostrzegam napędzającą się i niebezpieczną dla wszystkich tendencję. Bardzo staram się nie upolityczniać bloga jako miejsca dla winiarskich refleksji, rzetelnych aktualności rynkowych bądź profesjonalnej informacji. Polityka kształtuje jednak rzeczywistość a z tą musimy się mierzyć.</p>
<p>Inspiracją dla dzisiejszego wpisu jest oczywiście sytuacja, która miała miejsce podczas sandomierskiego <a href="http://www.sandomierz.pl/wydarzenia/wieto-mlodego-wina" target="_blank" rel="noopener">Święta Młodego Wina</a>. O samym zdarzeniu przeczytacie między innymi <a href="http://wyborcza.pl/1,75398,21003386,celnicy-aresztowali-alkohol-na-swiecie-mlodego-wina-celowo.html" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>. W największym skrócie: funkcjonariusze Izby Celnej w Kielcach interweniowali podczas organizowanych w ramach winiarskiego święta degustacji, gdzie producenci częstowali gości tegorocznym, młodym winem (bez akcyzy).</p>
<p>Na wstępie muszę zaznaczyć, że <span style="text-decoration: underline;">nie będzie to pocieszający dla winiarzy wpis</span>. Nadgorliwość urzędników jest faktem o którego motywach trzeba rozmawiać i którym należy się niepokoić. Bezmyślność nas samych i przekonanie, że głupi przepis nas nie obowiązuje ze względu na swoją absurdalność nie jest jednak usprawiedliwieniem. Błyszcząc resztkami prawniczej łaciny chciałoby się zacytować prastare rzymskie paremie &#8211; <em>dura lex sed lex</em> oraz <em>ignorantia iuris nocet</em> (twarde prawo, ale prawo oraz nieznajomość prawa szkodzi). Podobnie jak to miało miejsce w związku z zamalowywaniem witryn w krakowskich sklepach z winem także i tutaj, żaden przepis się nie zmienił, zmieniła się jedynie dość radykalnie ich interpretacja oraz praktyka stosowania przez urzędników i funkcjonariuszy. Wiedząc o takich zmianach w ogólnopaństwowym myśleniu, tym większa odpowiedzialność spoczywa na nas &#8211; potencjalnych podsądnych. Tym bardziej świadomi musimy być rzeczywistości prawnej, w której żyjemy i prowadzimy interesy (szczególnie stąpając po grząskim gruncie działalności regulowanej). Jeszcze wczoraj w nocy przeglądając komentarze i sieciowe doniesienie uderzyła mnie wielka nieświadomość prawa, pouczanie innych niczym niepodpartymi opiniami i powtarzanie popularnych mitów, które trzeba wreszcie obalić. Wstępny projekt dzisiejszego wpisu powstał dosłownie dwa tygodnie temu. Niestety nie zdążyłem na czas <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>OD CZEGO PAŃSTWO POBIERA AKCYZĘ</strong></p>
<p>Musimy pamiętać, że akcyza stanowi nie tylko źródło udręki producentów alkoholu ale jedno z podstawowych źródeł dochodu budżetu państwa (ponad 20%). Jako podatek pośredni, dodawany do ceny końcowej towaru, jest też w rozsądnym zakresie najmniej odczuwalny dla przeciętnego konsumenta. Istotnym produktem opodatkowanym akcyzą są oczywiście napoje alkoholowe a konkretnie:</p>
<ul>
<li>Piwo otrzymywane ze słodu</li>
<li>Wino ze świeżych winogron, włącznie z winami wzmocnionymi oraz moszczem gronowym</li>
<li>Wermut i pozostałe wina ze świeżych winogron aromatyzowane roślinami lub substancjami aromatycznymi</li>
<li>Alkohol etylowy nieskażony o objętościowej mocy alkoholu 80% obj. lub większej; alkohol etylowy i pozostałe wyroby alkoholowe, o dowolnej mocy, skażone</li>
<li>Alkohol etylowy nieskażony o objętościowej mocy alkoholu mniejszej niż 80% obj.; wódki, likiery i pozostałe napoje spirytusowe</li>
</ul>
<p>Należy zaznaczyć, że katalog ten nie jest zamknięty w najbardziej interesującym nas zakresie napojów fermentowanych. Jak stanowi przepis zawarty w punkcie 16 załącznika nr 1 (WYKAZ WYROBÓW AKCYZOWYCH) do ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r.<em> o podatku akcyzowym </em>(<a href="http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20090030011&amp;type=3" target="_blank" rel="noopener">Dz.U. 2009 nr 3 poz. 11</a>), opodatkowane akcyzą będą także pozostałe napoje fermentowane (na przykład cydr, perry i miód pitny) mieszanki napojów fermentowanych oraz mieszanki napojów fermentowanych i napojów bezalkoholowych, <span style="text-decoration: underline;">gdzie indziej niewymienione ani niewłączone</span>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>KIEDY ALKOHOL BEZ AKCYZY NIE WPĘDZI NAS W KŁOPOTY</strong></p>
<p>Kwestie zdroworozsądkowych zwolnień z akcyzy określone są co oczywiste w prawie wspólnotowym. Dyrektywa <a href="http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:31992L0083&amp;from=PL" target="_blank" rel="noopener">Rady 92/83/EWG</a> z dnia 19 października 1992 r. <em>w sprawie harmonizacji struktury podatków akcyzowych od alkoholu i napojów alkoholowych</em> w celu zagwarantowania uczciwego stosowania zwolnień od podatku <strong>państwa członkowskie mają prawo zwolnić od podatku akcyzowego piwo, wino oraz inne napoje przefermentowane, niemusujące i musujące produkowane przez osoby fizyczne i konsumowane przez producenta, członków jego rodziny lub jego gości, pod warunkiem że nie dokonuje się ich sprzedaży</strong>  (swoją drogą tekst w języku polskim zawiera błędy w tłumaczeniu).</p>
<p>Implementacja zapisów dyrektywy w polskim porządku prawnym stanowi §8 <a href="https://www.google.pl/url?sa=t&amp;rct=j&amp;q=&amp;esrc=s&amp;source=web&amp;cd=2&amp;cad=rja&amp;uact=8&amp;ved=0ahUKEwjIxJieo7fQAhVDQBQKHeujASIQFggiMAE&amp;url=http%3A%2F%2Fisap.sejm.gov.pl%2FDownload%3Fid%3DWDU20130000212%26type%3D2&amp;usg=AFQjCNGhna42BszrvzYj44mAMRVqgZtsSQ" target="_blank" rel="noopener">Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 8 lutego 2013 r. </a><em>w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego </em><span style="color: #ff0000;">(ZMIANA STANU PRAWNEGO: Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 24 lutego 2017 r. w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego, Dz.U. 2017 poz. 430)</span><em>,</em> będące uproszczoną kalką znanego nam już zapisu &#8211; <strong>zwalnia się od akcyzy piwo, wino i napoje fermentowane, wytworzone domowym sposobem przez osoby fizyczne na własny użytek i nieprzeznaczone do sprzedaży</strong>.</p>
<p>Uproszczenie to jednak komplikuje proces podstawowej (a jak widzę, jedynej znanej wielu domorosłym doradcom) <strong>wykładni językowej</strong> tego prostego i konkretnego w pierwotnym wydaniu przepisu (to polski regulator zazwyczaj komplikuje unijne przepisy a winę za prawniczy bełkot przypisujemy wciąż Brukseli). Precyzyjny zapis <em>konsumowane przez producenta, członków jego rodziny lub jego gości </em>w polskim prawie odnalazł się w dość kłopotliwej formie<em> na własny użytek</em><strong>.</strong> Dodano także zapis &#8211; <em>wytworzone domowym sposobem </em>&#8211; co nie ułatwia nam sprawy.<strong> </strong>Podstawowym kłopotem dyskutowanym w dziesiątkach miejsc w internecie jest pojemność definicji wspomnianego tu <em>użytku własnego </em>(produkcję domowym sposobem celowo dziś pominę z szacunku dla Waszego czasu i sił). Zasady wykładni prawa są dawno określone i jasne (przynajmniej dla prawników) a w kontekście implementacji dyrektyw wspólnotowych do porządku prawnego państw członkowskich ich interpretacja wydaje się wręcz prostsza. Podobnie jak organy władzy państwowej także i my, obywatele powinniśmy podchodzić do  przepisów w sposób poważny i profesjonalny a przede wszystkim <strong>nie powinniśmy dokonywać amatorskiej nadinterpretacji przepisów, czyli uprawianego powszechnie naciągania rzekomego znaczenia przepisów<em> pod siebie</em>.</strong> Bazowanie na nieuznanej interpretacji, bądź też wnioskach powstałych z naruszeniem zasad wykładni prawa wiąże się z oczywistym ryzykiem a ryzyko to ze stresem, którego w ten słoneczny weekend jesteśmy świadkami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>SKOMPLIKOWANY SYSTEM PRAWNY UE</strong></p>
<p>Należy pamiętać, że od czasu wstąpienia Polski do UE pojawiło się wiele kolizji pomiędzy aktami prawa krajowego i unijnego. Jedną z zasad służących rozwiązywaniu takich konfliktów jest tzw. zasada <em>prounijnej wykładni prawa krajowego,</em> zwanej też <strong>wykładnią prowspólnotową</strong>.<em> </em>Zasada ta opiera się na art 291 <a href="http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:12012E/TXT&amp;from=pl" target="_blank" rel="noopener">Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej </a>&#8211; <em>Państwa Członkowskie przyjmują wszelkie środki prawa krajowego niezbędne do wprowadzenia w życie prawnie wiążących aktów Unii. </em>Oparta na tej zasadzie <strong>w</strong><strong>ykładnia systemowa</strong> (określająca miejsce analizowanego przepisu w całym systemie prawa), podpowiada nam, że akty Unii Europejskiej powinny mieć pierwszeństwo nad wydanymi na ich podstawie aktami prawa krajowego.</p>
<p>Przeprowadzenie wykładni prounijnej przez organy czy sądy krajowe, jest ich obowiązkiem od którego nie ma wyjątków. Istotny problem pojawia się tu jednak w związku z faktem, że możliwie jasny dla nas przepis wspólnotowy wyrażony został w formie <strong>harmonizującej prawo</strong> <strong>Dyrektywy</strong> nie zaś w akcie <strong>wiążącym bezpośrednio jak Rozporządzenie</strong>. Dyrektywy nie wiążą państw członkowskich bezpośrednio a jedynie nakazują osiągnąć w prawie krajowym określony rezultat wyrażony samą dyrektywą. Państwo członkowskie samo wybiera jednak formę i środki realizacji tego rezultatu, który musi być z nią oczywiście zgodny. Regulator wspólnotowy, życzył sobie w omawianym przepisie aby administracje lokalne pozwoliły na wytwarzanie osobom fizycznym alkoholu, który nie będzie wprowadzony do obrotu a jedynie skonsumowany osobiście lub w gronie rodziny i gości. Polskie uproszczenie <em>na potrzeby własne</em> zgodnie z zasadami w pełni uprawnionej dla kolizji z dyrektywą <strong>wykładni celowościowej</strong> (czyli dochodzenia do tego co pierwotny autor miał na myśli) powinno w potrzebach własnych uwzględniać nie tylko osobistą konsumpcję ale także konsumpcję przez najbliższych, tj. rodzinę i przyjaciół (jak potwierdza orzecznictwo polskich sądów, państwo nie ma prawa wnikać zbyt głęboko w stosunki osobiste).</p>
<p><strong>W mojej ocenie nieuprawnioną nadinterpretacją ze strony urzędów będzie też twierdzenie, że konsumpcja musi się odbyć w miejscu produkcji.</strong> Zarówno dyrektywa europejska jak i polskie rozporządzenie nie mówią o konsumpcji w określonym momencie.. W związku z powyższym przewożenie własnych wyrobów o których mowa wyżej, oraz darowanie ich członkom rodziny i przyjaciołom zdaje się zatem nie wychodzić poza wyznaczone przepisami ramy. <strong>Nieuprawnione wydaje się w takiej sytuacji także ściganie domowych producentów alkoholu za rzekomo bezprawne przewożenie wyrobów akcyzowych</strong>. Nie wchodząc dziś głębiej ten wątek przypomnę jedynie, że bronimy tu tezy o całkowitym zwolnieniu z akcyzy a zatem wyłączeniu tych domowych produktów z reżimu prawnego odnoszącego się do wyrobów akcyzowych.</p>
<p>W skrajnych sytuacjach przepis dyrektywy może być stosowany nawet bezpośrednio (co znów potwierdza konsekwentnie Trybunału Sprawiedliwości UE). Koniecznym warunkiem bezpośredniego zastosowania przepisu dyrektywy jest jednak aby był on <em>wystarczająco jasny, precyzyjny i bezwarunkowy, </em>które to warunki zdaje się spełniać analizowany dziś przepis.</p>
<p>W świetle moich powyższych refleksji, przyjmuję, że <strong>przez użytek własny należy rozumieć wino, piwo i inne domowe <em>fermenty</em> wytworzone dla zaspokojenia potrzeb własnych oraz najbliższych.</strong></p>
<p>Pamiętajmy, że podleganie pod wyłączenie wiąże się ze spełnieniem kilku przesłanek łącznie. Nie wystarczy wytworzyć alkoholu domowym sposobem i rozdawać go za darmo aby automatycznie uzyskać zwolnienie z akcyzy. Degustacje i rozdawanie alkoholu na imprezach branżowych może być traktowane jako forma promocji trunku nawet jeśli nie jest (jeszcze) przeznaczony do sprzedaży. Pomijając inne problemy z tym związane kłębiące się w polskim systemie prawnym (będzie o tym odrębny wpis) ciężko uznać to za użytek własny nawet w unijnym, szerszym znaczeniu. <strong>Nie jest zatem uprawnionym aby katalog wyłączeń rozszerzać także na podawanie wina czy piwa uczestnikom oficjalnych degustacji czy komercyjnych gości naszej enoturystyki.</strong></p>
<p>Kończąc  ten niechciany wpis, chciałbym dodać kilka słów adresując je konretnie:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>DO URZĘDNIKÓW:</strong></p>
<p>poza przepisami prawa są jeszcze granice zdrowego rozsądku i dobrych obyczajów. Znane mi niestety z praktyki policyjno-celne naloty na restauracje, targi czy samych producentów (obawiam się, że przyłapani w Sandomierzu będą mieli w najbliższych dniach także odwiedziny w domu), przypominające znane ze starych filmów naloty nietykalnych w czasach amerykańskiej prohibicji niczemu dobremu nie służą. Odpowiednie dla przestrzegania prawa służby dysponują stosownymi narzędziami pozwalającymi uzyskać zamierzony rezultat bez traktowana półamatorskich winiarzy jak groźnych producentów amfetaminy. Problem nie polega na złej woli czy winie (którą jak przypominam drodzy funkcjonariusze, trzeba przypisać sprawcy w czasie czynu) ale błędzie co do stanu prawa. Nie jest rzeczą nową, że polski system prawa (szczególnie podatkowy) nie jest jasny dla przeciętnego obywatela. Skala strat, czyli inaczej szkodliwość społeczna jest znikoma i niewspółmierna do utraty dobrego imienia i stresu uczestników całej sytuacji. Jeśli ktoś dziś wypina dumnie pierś do medalu za to że &#8220;zlikwidował&#8221; niebezpiecznego przestępcę może raczej przygotować się na kpinę właściwą dla organów traktujących za przestępcę dziecko oferujące sąsiadom lemoniadę bez rejestracji i zezwoleń. Podobne sytuacje nocnych napadów na domowych winiarzy zdarzały się w przeszłości (popytajcie drodzy celnicy choćby kolegów z Podkarpacia) i kończyły się umorzeniami oraz wstydem celników odwożących zajęte nadgorliwie &#8220;dowody zbrodni&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>DO WINIARZY</strong></p>
<p>Czasy spokojnego rozwoju i przymykania oka na niegroźne uchybienia najwyraźniej za nami. Musimy się pilnować, musimy się znać na swojej pracy, musimy uwzględniać ryzyka. Ufam, że konsekwencje omawianej dziś głośno afery będą żadne bo brak powagi Waszej &#8220;zbrodni&#8221; nie zasługuje na marnowanie przez urzędników pieniędzy z naszych podatków. Pamiętajcie, że głupie przepisy też obowiązują. Nawet jeśli nie były przestrzegane to zawsze należy mieć się na baczności. Starorzymska zasada <em>desuetudo</em>, wzywa do naturalnej obrony przed gwałtowną zmianą praktyki niestosowania prawa, ale jest słabym środkiem formalnej defensywy. Jeśli środowisko potrzebuje szerszego opracowania lub szkolenia w zakresie przepisów, które stanowić mogą zagrożenie, to jestem jak zawsze do Waszej dyspozycji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>DO WŁADZ:</strong></p>
<p>Pozowanie do zdjęć z winiarzami, bo to modne, bo to eleganckie nie wystarczy! Rzucone na wiatr wspieramy, pomożemy, zmienimy, niczego nie naprawi! Dane słowo musi mieć swój legislacyjny efekt, który wymaga (wiem, że to was przeraża) waszej pracy. Nie będę się dziś zastanawiał jak umożliwić dobrym winiarzom ocenę ich pracy przez szersze gremium, zanim zdecydują się ponieść wielkie inwestycje i zostać profesjonalistami. To nie ja obiecywałem pomoc w tej sprawie ani to nie ja mam takie władztwo. Poruszcie czasem ostatnie rezerwy rozsądku i zróbcie coś dobrego miast &#8220;dociskać fiskalną śrubę&#8221; wszystkim dookoła by móc finansować swoje urojenia i zbijać swój polityczny kapitał naszymi pieniędzmi. Gdy wysłani przez was stróże prawa marnowali czas na niegroźnej imprezie przez granice przejechało pewnie parę hektolitrów nielegalnego spirytusu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>NIEDZIELNA REFLEKSJA (niemerytoryczny dodatek fakultatywny)</strong></p>
<p>Uznana już we wstępie tendencja interpretacji przepisów na niekorzyść obywatela widoczna jest od kilku miesięcy w różnych dziedzinach życia a w ostatnich tygodniach nabiera rozpędu. Popatrzcie tylko proszę na wpisy z ostatnich tygodni. Rządzący przypominają sobie nagle o przepisach obowiązujących od 2001 roku, których nigdy nikt nie interpretował w tak krzywdzący dla obywatela sposób (<a href="https://paragrafwkieliszku.pl//alkohol-w-sklepowej-witrynie/">ZAKAZANY ALKOHOL W SKLEPOWEJ WITRYNIE</a>), ścigają nas za niewypełnianie obowiązków o których wcześniej grzecznie przypominali (<a href="https://paragrafwkieliszku.pl//obowiazek-zlozenia-deklaracji-zapasow-wina/">OBOWIĄZEK ZŁOŻENIA DEKLARACJI ZAPASÓW WINA</a>), zdają się szukać zapisów, które pozwoliłyby wycisnąć choćby jeszcze jedną złotówkę na sypiący się w prawdziwe gruzy budżet państwa (<a href="https://paragrafwkieliszku.pl//winiarnia-a-podatek-od-nieruchomosci/">WINIARNIA A PODATEK OD NIERUCHOMOŚCI</a>). Wpis do VAT, który zawsze był formalnością dziś poprzedzony jest wielotygodniowym dochodzeniem, kontrolami i poważnymi dla wielu problemami. Do tego jednym uchem słyszymy wciąż z niepokojem o kolejnych pomysłach: 40% podatek jednolity, zrównanie stawek akcyzy, przyznanie gminom prawa do wprowadzania stref prohibicji na swoim terenie. Drugie ucho słyszy zaś wypowiadane z wielką atencją przez te same usta słowa otuchy i wsparcia. Każdego dnia widzę przecież cytaty z ministra finansów &#8220;wspieramy polski biznes&#8221;. Nie mogę też wyrzucić z głowy wspomnienia z tegorocznego spotkania polskich winiarzy w sejmie, gdy minister rolnictwa krzyczał z sejmowej mównicy &#8220;rząd wspiera polskich winiarzy!&#8221; Gratuluję, dobrze Wam idzie!</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/na_potrzeby_wlasne/">Na potrzeby własne&#8230;</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/na_potrzeby_wlasne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>38</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
