<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zakaz &#8211; Paragraf w kieliszku</title>
	<atom:link href="https://paragrafwkieliszku.pl/tag/zakaz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://paragrafwkieliszku.pl</link>
	<description>blog prawie o alkoholu</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2017 19:14:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2014/10/cropped-Food-Wine-Glass-icon-32x32.png</url>
	<title>zakaz &#8211; Paragraf w kieliszku</title>
	<link>https://paragrafwkieliszku.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Odwilż na wschodzie?</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/odwilz-na-wschodzie/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/odwilz-na-wschodzie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2015 11:04:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Na sąsiednim podwórku]]></category>
		<category><![CDATA[Białoruś]]></category>
		<category><![CDATA[bimber]]></category>
		<category><![CDATA[destylaty]]></category>
		<category><![CDATA[legalny bimber]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[wódka]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://paragrafwkieliszku.pl/?p=1278</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niestety tytuł dzisiejszego wpisu nie dotyczy wielkich spraw polityki międzynarodowej, wieszcząc radośnie ponowne nadejście czasów pokojowo nastawionej koegzystencji z naszymi wschodnimi sąsiadami. Nie [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/odwilz-na-wschodzie/">Odwilż na wschodzie?</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety tytuł dzisiejszego wpisu nie dotyczy wielkich spraw polityki międzynarodowej, wieszcząc radośnie ponowne nadejście czasów pokojowo nastawionej koegzystencji z naszymi wschodnimi sąsiadami. Nie sposób jednak uchylić się całkiem od zagadnień natury politycznej. Jak już wiemy (<a href="https://paragrafwkieliszku.pl//suche-prawo-i-upadek-caratu/">patrz tutaj</a>) alkohol w życiu Rosjan odgrywa szalenie istotną rolę a jego brak potrafił doprowadzić do rewolucji (prohibicja za czasów cara Mikołaja I i Gorbaczowa), w równym stopniu jak jego dostatek do wielkiej chwały (przydział wódki otrzymywali rosyjski żołnierze za czasów wojen napoleońskich oraz podczas II wojny światowej &#8211; tu akurat jako substytut karabinu!). Ostatnie zmiany u naszych niezbyt przyjaźnie nastawionych sąsiadów zdają się jednoznacznie potwierdzać słowa ich przywódców i konsekwentnie naśladować w sferze polityki wewnętrznej strategię przyjętą już przez te państwa w świecie stosunków międzynarodowych. Najwyraźniej wróg faktycznie stoi już u bram dawnego kraju carów &#8211; Rosjanie i Białorusini stawiają bowiem na bimber!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>DOBRY CAR CHOĆ OD WÓDKI STRONI</b></p>
<p>Choć rosyjskie władze, z samym Prezydentem i ojcem narodu Władimirem Putinem, konsekwentnie kontynuują swoją walkę na froncie społecznej trzeźwości, bimber wciąż cieszy się ogromną popularnością wśród Rosjan. Wódka &#8211; istotny element rosyjskiego życia, wmontowany w kulturę i stanowiący ważny element rosyjskiej samoświadomości, doczekała się uwagi legislatorów, czego efektem są dokładne i precyzyjne przepisy regulujące zasady jej produkcji oraz obrotu. Rosyjskie prawo zezwala także na produkcję właściwych i tradycyjnych dla południowych regionów kraju destylatów owocowych, nie porusza jednak &#8211; do niedawna &#8211; możliwości destylacji alkoholu pochodzącego z ziaren zbóż, jak choćby whisky.</p>
<figure id="attachment_1316" aria-describedby="caption-attachment-1316" style="width: 641px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/wp-content/uploads/2015/09/putin_miedwiediew.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="  wp-image-1316" src="http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/wp-content/uploads/2015/09/putin_miedwiediew.jpg" alt="putin_miedwiediew" width="641" height="438" srcset="https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2015/09/putin_miedwiediew.jpg 960w, https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2015/09/putin_miedwiediew-300x206.jpg 300w" sizes="(max-width: 641px) 100vw, 641px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1316" class="wp-caption-text">Prezydent Władmir Putin oraz Premier Dmitrij Miedwiediew popijący whisky. Fot. politiya.ru</figcaption></figure>
<p>Obowiązujący dotąd zakaz produkcji zbożowych alkoholi destylowanych, w połączeniu z obowiązującymi sankcjami międzynarodowymi i załamaniem się rynku ukraińskiego, doprowadziły jedynie do rozszerzenia szarej strefy, którą ocenia się już na blisko 65% rynku w przedmiotowym segmencie.  W związku z powyższym, władze na Kremlu postanowiły zalegalizować i opodatkować lokalne interesy trudniące się wytwarzaniem alkoholu tego typu. Rosyjski bimber zbożowy stał się równoprawnym alkoholem zdobiącym półki rosyjskich sklepów monopolowych. Poza tym tradycyjnym dla Rosjan trunkiem, na sklepowe półki trafi również nieco bardziej egzotyczna, lecz lokalna, rosyjska whisky. Rosyjscy producenci nie będą już musieli kryć się z produkcją tego alkoholu za granicą. Dotąd najczęściej, zakładali oni spółki w Polsce lub na Litwie i stamtąd importowali butelki do ojczyzny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>BIAŁORUSKI PIERSZACZOK</strong></p>
<p>Nowy, unikalny, białoruski produkt oparty na tradycji przodków, wprowadza do produkcji Słonimska Fabryka Win, która jako pierwsza otrzymała na to zgodę władz. Samogon określony jest tu jako wysokoprocentowy napój alkoholowy wyrabiany domowym sposobem ze zboża, ziemniaków lub buraków, w drodze destylacji. Białorusini wprowadzili niedawno na rynek 42 procentowy <em>pierszaczok tradycyjny</em> i szykują się do produkcji 47 procentowego trunku pod nazwą <em>pierszaczok luty </em>w zrekonstruowanej gorzelni we wsi Ajcowo (niedaleko granicy z Polską). Dotychczasowa produkcja tego rodzaju napitków była na Białorusi zabroniona a osoby chcące go legalnie produkować zmuszone były do przenoszenia produkcji do Polski lub państw bałtyckich. Nowy białoruski bimber ma być trunkiem &#8220;tradycyjnym&#8221; przygotowywanym przede wszystkim dla turystów jako lokalna atrakcja a także alkoholowy wyróżnik kraju wzorem szkockiej whisky czy francuskiego koniaku. Wydaje się, że jest to znaczący i pozytywny krok w cywilizacji kraju o największym spożyciu na świecie (ponad 27 litrów czystego alkoholu <em>per capita</em> w 2014 roku!), zwalczającego nielegalnych bimbrowników nawet z powietrza. Powszechnie dozwolony i dostępny owoc nie smakuje już wszak tak samo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/odwilz-na-wschodzie/">Odwilż na wschodzie?</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/odwilz-na-wschodzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pod krakowskim niebem</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/pod-krakowskim-niebem/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/pod-krakowskim-niebem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2015 11:52:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bareizm ciągle żywy]]></category>
		<category><![CDATA[Kroniki kryminalne]]></category>
		<category><![CDATA[Przegląd przepisów]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa o wychowaniu w trzeźwości]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>
		<category><![CDATA[zieleń miejska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://paragrafwkieliszku.pl/?p=683</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiejszy wpis jest efektem przygotowań do szkolenia Piwo w papierowej torbie, które miałem sposobność a i niemałą przyjemność, przeprowadzić podczas pierwszej [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/pod-krakowskim-niebem/">Pod krakowskim niebem</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejszy wpis jest efektem przygotowań do szkolenia <em><a href="https://paragrafwkieliszku.pl//craft-beerweek-2015-piwo-w-papierowej-torbie/">Piwo w papierowej torbie</a>,</em> które miałem sposobność a i niemałą przyjemność, przeprowadzić podczas pierwszej edycji krakowskiego przeglądu piw rzemieślniczych <a href="https://paragrafwkieliszku.pl//craft-beerweek-2015/">Craft Beerweek</a>. Szkolenie dotyczyło oczywiście zakazu spożywania alkoholu w mitycznych już &#8220;miejscach publicznych&#8221; a z uwagi na sympatyczną lokalizację w jakiej się odbywało, uwzględniało ono w sposób szczególny, specyfikę goszczącego imprezę miasta Krakowa. Dla tych którzy przyjść nie mogli lub z pewnych (niewytłumaczalnych w żaden racjonalny sposób) powodów przyjść nie chcieli, krótka notatka merytoryczna w kilku, zgromadzonych poniżej słowach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>POWTÓRKA Z MITOLOGII</strong></p>
<p>Jak już omówiliśmy jakiś czas temu (<a href="https://paragrafwkieliszku.pl//butelka-w-papierowej-torbie/">tutaj</a>) w naszym kraju, co do zasady, <strong>zakaz spożywania alkoholu w</strong> <strong>miejscach publicznych nie obowiązuje</strong>. Bezpodstawne i niezgodne z prawem są zatem wszelkie przejawy przestrzegania tego rzekomego a nieistniejącego faktycznie zakazu przez właściwe dla utrzymania porządku służby. Mandat wystawiony pod tymże tytułem (choć sam motyw działania policjanta/strażnika może być całkiem uzasadniony &#8211; o czym dalej) będzie stanowił obrazę dla przepisów prawa i jako taki wykazywał jedynie kompletną ignorancję i niekompetencję funkcjonariusza.</p>
<p>Warto przypomnieć w tym miejscu, że nasza ulubiona ustawa z dnia 26 października 1982 r.<em> o wychowaniu trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi</em>, nie wspomina o <em>miejscu publicznym</em> w żadnym ze swoich zapisów. Zakazuje ona jednak spożywania napojów alkoholowych w konkretnych miejscach wymienionych w katalogu ustawowym, tj. w szkołach i innych zakładach oraz placówkach oświatowo-wychowawczych i opiekuńczych, domach studenckich (co robili nasi posłowie będąc na studiach?), zakładach pracy, miejscach zbiorowego żywienia pracowników, miejscach masowych zgromadzeń (chyba, że na podstawie specjalnego pozwolenia), środkach i obiektach komunikacji publicznej (z wyłączeniem wagonów restauracyjnych), obiektach wojskowych (ponoć i od tego są wyjątki) jak również (to będzie kluczowe na potrzeby naszych dalszych rozważań) na <strong>ulicach, placach i w parkach</strong>, oraz w innych, niewymienionych w ustawie miejscach <strong>na podstawie regulacji gminnych </strong>(znany z mandatów art. 14 ust. 2a)</p>
<p>Oczywisty kłopot stanowi precyzyjna i niebudząca wątpliwości wykładania literalna wspomnianych wyżej zapisów ustawy. Brak bowiem w samej ustawie legalnych definicji miejsc penalizowanego spożycia, czyli ulicy, placu oraz parku, których faktyczna pojemność budzi największe różnice zdań i najwyższy poziom emocji w każdym chyba (mniej lub bardziej trzeźwym) sporze retorycznym z nadgorliwym przedstawicielem władzy. <a href="http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/wp-content/uploads/2015/03/police-378255_1280.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" class="  wp-image-899 alignleft" src="http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/wp-content/uploads/2015/03/police-378255_1280-1024x722.jpg" alt="police-378255_1280" width="434" height="306" srcset="https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2015/03/police-378255_1280-1024x722.jpg 1024w, https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2015/03/police-378255_1280-300x211.jpg 300w, https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2015/03/police-378255_1280.jpg 1280w" sizes="(max-width: 434px) 100vw, 434px" /></a>Teoretycznie, można posiłkować się tu definicjami stosowanymi w innych aktach prawnych (np. kodeksie drogowym), wykorzystując zasadę racjonalnego ustawodawcy, która nakazuje nam domniemywać, że jest on (tenże racjonalny ustawodawca) spójny w zakresie oferowanej nam, legislacyjnej treści. Nie chcąc szerzyć anarchii i burzyć swoim niebezpiecznym poglądem jednej z najświętszych zasad demokratycznego państwa prawa, wspomnę tylko, że definicje te nie są w praktyce jednolite, przez co nazbyt pomocne, a zasadność posługiwania się w wykładni definicjami z dowolnie wybranego aktu prawnego jest dość wątpliwa. Wykorzystywanie przypadkowej ale wygodnej definicji, wybieranej w zależności od chwilowych potrzeb lokalnego budżetu, byłaby poważną nadinterpretacją, bardziej krzywdzącą dla porządku prawnego niż nikczemny atak autora niniejszego tekstu na wyrabiających swoją premię strażników miejskich. Niezależnie od tego które z obiektów faktycznie występujących &#8220;w przyrodzie&#8221; realizuje znamiona właściwe dla miejsc, które wolą ustawodawcy zostały zdezalkoholizowane, sprytny umysł podpowiada nam, że wciąż pozostają setki lokalizacji, w których spożycie będzie pozostawało legalnym (bez dziecinnych zabaw słownych &#8211; aleja to też ulica). Tu jednak przybywa z wielką kłodą skierowaną już pod nasze nogi regulator lokalny (co począć, c<em>uius regio</em>&#8230;).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>WSZYSTKO PO KRAKOWSKU</strong></p>
<p>W Krakowie, zakaz spożywania alkoholu konkretyzuje Uchwała Rady Miasta Krakowa NR XXVIII/241/03 z dnia 22 października 2003 r. <em>w sprawie miejsc i obiektów oraz określonych obszarów na terenie Gminy Miejskiej Kraków, w których ze względu na ich charakter obowiązuje stały zakaz prowadzenia sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych</em>. Pełna treść uchwały dostępna jest oczywiście w <a title="Uchwała" href="https://www.bip.krakow.pl/_inc/rada/uchwaly/show_pdf.php?id=13888" target="_blank" rel="nofollow noopener">Biuletynie Informacji Publicznej</a>. Dla internetowych przeszukiwaczy &#8211; zastąpiła ona błędnie cytowaną jeszcze czasem uchwałę Rady Miasta Krakowa Nr XLIII/340/00 z dnia 26 stycznia 2000 r. <em>w sprawie zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznychna określonych obszarach Miasta Krakowa. </em>Już pierwszy (z kilku zaledwie) paragraf przedmiotowej (dziś obowiązującej) uchwały, wprowadza stały zakaz spożywania alkoholu, z uwagi na rekreacyjno-spacerowy charakter:</p>
<ul>
<li><strong>na terenie niezagospodarowanych fortów </strong></li>
<li><strong>na terenie zieleni publicznej</strong></li>
</ul>
<p>Zakaz spożywania alkoholu w Krakowie, dotyczy także:</p>
<ul>
<li>z uwagi na charakter ciągów komunikacyjnych o dużym natężeniu ruchu pieszych &#8211; <strong>w przejściach podziemnych oraz w placówkach w nich zlokalizowanych</strong></li>
<li>z uwagi na rekreacyjno-wychowawczy charakter obiektów, na<br />
których przebywają dzieci &#8211; <strong>na terenie</strong> <strong>ogrodzonych placów zabaw dla dzieci</strong> (zwracam szczególną uwagę na słowo &#8220;ogrodzonych&#8221;, czyżby spożywanie na nieogrodzonych placach zabaw było właściwym?)</li>
<li>z uwagi na rekreacyjny charakter tych obiektów &#8211; <strong>na terenie kąpielisk i zalewów</strong></li>
</ul>
<p>Dla zbiorczego ujęcia tematu (wszak regulacje gminne jedynie uzupełniają przepisy obowiązujące w całym kraju) na terenie miasta Krakowa obowiązuje zakaz spożywania alkoholu na: ulicach, placach, w parkach, na terenach niezagospodarowanych fortów oraz terenach zieleni miejskiej, jak również we wszystkich innych miejscach, które wymieniono w ustawowym lub gminnym katalogu o których mowa wyżej.</p>
<p>Zapyta zatem chętny spożywania napojów rozrywkowych pod krakowskim smokiem (w praktyce smogiem :P) &#8211; co z miejscami, które przynajmniej literalnie wydają się nie być wspomnianymi w prohibicyjnych zapisach? Co z Plantami? Błoniami? Czy można pić bezpiecznie na nadrzecznych bulwarach? Tu pojawia się kolejna definicyjna zagwozdka, której rozwikłanie warto rozważyć przed wbiciem korkociągu w przytarganą na Błonia butelczynę &#8211; jest nią <em>zieleń publiczna</em>. Poszukujących definicji zieleni publicznej warto odesłać do jedynej chyba ustawy, w której pojawia się podobna definicja, zawierająca dość swoisty katalog lokalizacji. O &#8220;terenach zieleni&#8221; dokładnie, mówi nam art. 5 ust. 21, Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. <em>o ochronie przyrody</em> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20040920880&amp;type=3" target="_blank" rel="noopener">Dz.U. 2004 nr 92 poz. 880</a>). Do tychże terenów zalicza ona <em>tereny wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, znajdujące się w granicach wsi o zwartej zabudowie lub miast, pełniące funkcje estetyczne, rekreacyjne, zdrowotne lub osłonowe</em> &#8211; w szczególności <em><strong>parki</strong>, zieleńce, promenady, <strong>bulwary</strong>, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe oraz cmentarze(!), a także zieleń towarzyszącą ulicom, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom oraz obiektom kolejowym i przemysłowym.<br />
</em></p>
<p>Dla dopełnienia tej tragicznej sytuacji, należy rozszyfrować jeszcze, gdzie mamy do czynienia z podwójnie wskazanymi (bezpośrednio w ustawie a pośrednio w uchwale Rady Miasta) parkami. Tu Kraków rozpieszcza abstynenckich wielbicieli spacerów w zieleni, utrudniając jednocześnie życie tym, którzy chcieliby jednocześnie raczyć się choćby orzeźwiającym cydrem w upalne, miejskie lato.<br />
Na terenie Miasta Krakowa znajdują się aż 43 parki miejskie o łącznej powierzchni 396,92 ha (<a href="https://www.bip.krakow.pl/zalaczniki/dokumenty/18657" target="_blank" rel="noopener">kompletna lista tutaj</a>). Poza obiektami które już w nazwie posługują się określeniem &#8220;park&#8221;, należy za tereny parkowe uznać między innymi (zagospodarowane tym razem) forty, Planty, Bulwary Wiślane, Stawy Dominikańskie czy też Błonia Krakowskie.</p>
<p>Znając już podejście regulatora do interesującego nas dziś tematu, nietrudno stwierdzić, że w prohibicyjnym korowodzie, stołeczny niegdyś i królewski ponoć po dziś dzień gród (o królowie, wróćcie do nas ze swoimi podczaszymi!) znajduje się w czołówce mistrzów niedomówień (niektóre miasta w stosownej uchwale zawarły precyzyjny i zamknięty katalog miejsc, w tym ulic, na których zakazane jest spożycie a nawet dołączyły mapkę zasięgu prohibicji miejskiej! &#8211; np. Wrocław). Lapidarność formy cytowanej tu dziś krakowskiej uchwały, która wydawałaby się łaską ze strony liberalnego, krakowskiego prawodawcy, wydaje się w istocie słabością niezbyt rozgarniętego, lokalnego legislatora, niezdolnego do ujęcia tematu w na tyle wyraźny, że jakkolwiek przydatny dla obywatela, sposób. W przeciwieństwie do regulacji pochodzących z miast, które z właściwą powagą podeszły do tego trudnego tematu, Kraków jak się zdaje, poszedł drogą na skróty wywracając na głowę zasadę mówiącą, że co nie jest wyraźnie zabronionym winno być dozwolone. Z jednej strony jednostronicowa regulacja ważnej dla mieszkańców problematyki, z drugiej skomplikowany i rozrzucony po wielu aktach prawa miejscowego system dalszych delegacji, odesłań, analogii i domniemań. Niezależnie od intencji autorów tego dzieła, może ono co najwyżej stanowić pułapkę na nieświadomego obywatela, którego silne pragnienie nie pozwoliło na całodniową analizę obowiązującego stanu prawnego. Autorowi niniejszego wpisu, za stracony czas i trud włożony w tę krótką krytykę, krakowski magistrat jest winien butelkę przedniego, krakowskiego wina &#8211; przynajmniej to w Krakowie wychodzi jak należy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/pod-krakowskim-niebem/">Pod krakowskim niebem</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/pod-krakowskim-niebem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ławeczka pod sklepem</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/laweczka-pod-sklepem/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/laweczka-pod-sklepem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Oct 2014 23:10:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bareizm ciągle żywy]]></category>
		<category><![CDATA[Kroniki kryminalne]]></category>
		<category><![CDATA[Przegląd przepisów]]></category>
		<category><![CDATA[miejsca publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[picie pod sklepem]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie w trzeźwości]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://paragrafwkieliszku.pl/?p=363</guid>

					<description><![CDATA[<p>Osiedlowy sklepik wielobranżowy i otaczająca go grupa wiernych klientów to chyba standardowy element lokalnego krajobrazu, każdego chyba miasta i każdej [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/laweczka-pod-sklepem/">Ławeczka pod sklepem</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Osiedlowy sklepik wielobranżowy i otaczająca go grupa wiernych klientów to chyba standardowy element lokalnego krajobrazu, każdego chyba miasta i każdej niemalże wsi w naszym kraju. Sklepów, to wszak szczególnie istotny element życia społecznego. Pełni on nie tylko tradycyjną funkcję zaopatrzeniową we wszelkiej maści produkty płynne i stałe ale też bliski jest antycznej agorze, wokół niego toczy się bowiem życie towarzyskie autochtonów.</p>
<figure id="attachment_378" aria-describedby="caption-attachment-378" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/wp-content/uploads/2014/10/Hejnaly_butelki.jpg" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" class="wp-image-378" src="http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/wp-content/uploads/2014/10/Hejnaly_butelki.jpg" alt="Hejnaly_butelki" width="600" height="400" srcset="https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2014/10/Hejnaly_butelki.jpg 633w, https://paragrafwkieliszku.pl/wp-content/uploads/2014/10/Hejnaly_butelki-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></a><figcaption id="caption-attachment-378" class="wp-caption-text">Chyba najbardziej znana &#8220;ławeczka&#8221; w Polsce. Fot. www.nonsensopedia.wikia.com</figcaption></figure>
<p>Te szczególne uroki beztroskiego życia zakłóca jednak nikczemny ustawodawca, który wiąże z tą szczególną formą spożycia liczne przepisy prawne, związane najczęściej z przykrymi retorsjami. Sankcje te dotykają samych amatorów towarzyskiej degustacji jak i umożliwiającego tę formę rozrywki, przedsiębiorcę-sklepikarza.</p>
<p>Znane nam już przepisy sławetnej <em>ustawy o wychowaniu w trzeźwości&#8230;</em> wyraźnie zakazują nam (art. 43 ust. 1) spożywania napojów alkoholowych <em>na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, <span class="bbc_u">w punktach sprzedaży tych napojów</span></em><strong><span class="bbc_u"> </span></strong>(zainteresowanych odsyłam do <a title="Butelka w papierowej torbie" href="https://paragrafwkieliszku.pl//butelka-w-papierowej-torbie/">wpisu</a> poświęconego dokładniej tej tematyce). Ustawa wymienia także inne miejsca w których picie alkoholu jest zabronione, takie jak szkoły, domy studenckie czy środki komunikacji publicznej. Co szczególnie istotne i kłopotliwe dla wszystkich starających się przedmiotowe przepisy ominąć, ustawodawca pozwala na doprecyzowanie katalogu miejsc objętych prohibicyjnym zakazem, także lokalnym samorządom. Skutkom takich regulacji przeciwdziałać łatwo. Improwizowane &#8220;piwne ogródki&#8221; najczęściej mieszczą się przecież na terenie prywatnym, należącym do właściciela sklepu, na którym żadna ustawa ani uchwała gminy zakazywać spożycia nie może.</p>
<p>Abstrahując jednak od nieprzyjemnych dla konsumentów sytuacji, kiedy spożycie odbywa się w miejscu w którym obowiązuje zakaz spożywania alkoholu, należy zauważyć, że znacznie poważniejsze w swoich skutkach mogą się okazać konsekwencje z którymi liczyć, musi się sam przedsiębiorca. Tenże, nie bacząc zaś na prawne ryzyko, wspiera najczęściej sam proceder, organizując często niezbędną infrastrukturę &#8211; choćby poprzez ustawienie pod sklepem kultowej już ławeczki czy udostępnianie otwieracza do butelek.</p>
<p><b>ODPOWIEDZIALNOŚĆ</b><strong> SKLEPU</strong></p>
<p>W <em>Ustawie&#8230;</em> przewidziano dwa typy zezwoleń (nie koncesji!) na sprzedaż detaliczną wyrobów alkoholowych:</p>
<ul>
<li><span style="color: #444444;">przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży (głównie sklepy)</span></li>
<li><span style="color: #444444;">przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży (np. bary czy restauracje)</span></li>
</ul>
<p>Oznacza to, że właściciele sklepów, posiadający pierwszy z wymienionych rodzajów zezwolenia, dopuszczając do konsumpcji alkoholu na terenie sklepu, przekraczają warunki tegoż zezwolenia a zatem narażają się na jego utratę (art. 18 ust. 10) a nawet na orzeczenie zakazu prowadzenia działalności polegającej na sprzedaży lub podawaniu napojów alkoholowych (art. 43 ust. 3).</p>
<p>Wspomniane sankcje administracyjne będą zapewne bardzo dotkliwe dla przedsiębiorcy, nie zamykają jednak katalogu przykrości jaki może go spotkać za tego typu zachowanie. Przedsiębiorca, który organizuje nielegalny punkt spożycia napojów wyskokowych lub dopuszcza by ten powstał spontanicznie w obrębie jego własności (<em>neglegentia culpa est</em>), popełniają nadto przestępstwo za które zagraża im kara grzywny. Takiej karze podlega bowiem ten kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach kiedy jest to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub <strong>wbrew jego warunkom</strong> (art. 43 ust. 1). Tej samej karze podlega kierownik zakładu handlowego lub gastronomicznego, który nie dopełnia obowiązku nadzoru i przez to dopuszcza do popełnienia w tym zakładzie przestępstwa określonego przepisem wcześniejszym (art. 43 ust 2).</p>
<p>Pocieszający jest jedynie fakt, iż ciężar dowodu spoczywa w takiej sytuacji na urzędniku, starającym się dowieść, że warunki zezwolenia faktycznie przekroczono. Praktykę taką wymusza w tym zakresie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego<span style="color: #444444;"> z dnia 10 marca 2011 roku (sygn. akt II GSK 243/2010</span>), w którym NSA podnosi nadmierną surowość sytuacji w których dochodzi do odbierania przez organy administracji publicznej zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Do konkluzji, która znalazła się w sentencji omawianego wyroku, doszedł Sąd rozważając dwie kwestie. Pierwszą, czy sankcje administracyjne stosowane przez urzędy powinny uwzględniać okoliczności wyłączające odpowiedzialność przedsiębiorcy oraz drugą, w której zastanawiano się czy spożywanie alkoholu w sklepie, samo z siebie stanowi przejaw złamania przepisów przez przedsiębiorcę. Orzeczono ostatecznie, iż <em>nieprzestrzeganie określonych w ustawie warunków sprzedaży napojów alkoholowych, jako przesłanka dla cofnięcia zezwolenia na sprzedaż alkoholu na podstawie art. 18 ust. 10 pkt 2 ustawy &#8230; wymaga wykazania przez organ faktu naruszenia określonego warunku sprzedaży alkoholu przez przedsiębiorcę posiadającego stosowne zezwolenie wraz ze wskazaniem przepisu ustawy, do którego odnosi się ten warunek. </em>Nie jest zatem właściwym ukaranie przedsiębiorcy tylko za to, że do spożywania alkoholu w obrębie jego sklepu, faktycznie dochodzi, szczególnie w sytuacji gdy wyłączną winę ponosi sam klient spożywający alkohol.</p>
<p>Przedsiębiorca ma zatem możliwość chronić się przed odpowiedzialnością za sytuacje, które wynikły bez jego winy. Oczywistym jest, że właściciel sklepu nie powinien nade wszystko ułatwiać ani zachęcać do spożywania alkoholu na terenie sklepu. Powinien wręcz, podjąć niezbędne kroki do tego aby do podobnych czynów, swoich klientów zniechęcić. Mowa tutaj przede wszystkim o wprowadzeniu zakazu spożycia alkoholu w sklepie i jego właściwym ogłoszeniu &#8211; np. wywieszenia w widocznych miejscach tabliczek informacyjnych. Dla pełnego spokoju ducha, sprzedawca powinien także reagować w sposób jasny i czytelny, na próby pogwałcenia tak określonego zakazu.</p>
<p>Kwestią wymagającą dodatkowo omówienia przy tej okazji, jest legalność sprzedawania alkoholu osobom, które ponad miarę oddają się urokom upojenia. Art. 15 <em>Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi</em>, <strong>zabrania w ust. 1, sprzedaży i podawania alkoholu osobom, których zachowanie wskazuje na stan nietrzeźwości</strong>. Zakaz zakazem a praktyka (jak zwykle bywa) praktyką. Jakże oczywistym jest dla nas bowiem, widok osób, których stan w sposób ewidentny zdaje się realizować przesłanki, zawarte we wspominanym przepisie a które nie zostały pozbawiane przywileju, zakupienia kolejnej dawki napoju rozrywkowego. Złamanie prawa przez przedsiębiorcę, jest oczywiste tak jak sam, finansowy motyw podobnego działania. Odpowiednie przepisy cytowanej ustawy, określające sankcje za naruszenie warunków zezwolenia na sprzedaż alkoholu, należy traktować tu analogicznie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/laweczka-pod-sklepem/">Ławeczka pod sklepem</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/laweczka-pod-sklepem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Suche prawo i upadek caratu</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/suche-prawo-i-upadek-caratu/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/suche-prawo-i-upadek-caratu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Aug 2014 05:12:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powtórka z historii]]></category>
		<category><![CDATA[car]]></category>
		<category><![CDATA[prohibicja]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[wódka]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/?p=35</guid>

					<description><![CDATA[<p>Historia wódki nierozerwalnie wiąże się z historią Rosji, zaś historia tego kraju równie trwale spojona jest z historią caratu. Jak [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/suche-prawo-i-upadek-caratu/">Suche prawo i upadek caratu</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Historia wódki nierozerwalnie wiąże się z historią Rosji, zaś historia tego kraju równie trwale spojona jest z historią caratu. Jak obserwujemy i w dzisiejszych czasach, choć cara nie ma już od dawna, to uwielbienie zarówno do wódki jak i samodzierżawnej władzy u naszych wschodnich sąsiadów, jest nadal wyraźnie widoczne.</p>
<p><strong><em>Tylko Rosjanin usłyszawszy „pół litra” nie zapyta: pół litra czego?</em></strong></p>
<p>Musimy podkreślić na początku, że wódka, którą dziś (choć nie zawsze słusznie) traktujemy jako trunek wulgarny, była szczytem wysublimowania i rzemieślniczego kunsztu. W przeciwieństwie do pędzonej (także i wieki temu w sposób niezbyt legalny) w lasach siwuchy, wódka wytwarzana na dworach możnowładczych była powodem do dumy gospodarza dworu. Nieograniczone zasoby surowców i darmowa praktycznie, pańszczyźniana siła robocza pozwalała szlachcie na wytwarzanie trunku przy potężnych stratach z oczywistą korzyścią dla jakości trunku. Poprzez fermentację zacierów zbożowych i ich późniejszą, wielokrotną destylację, uzyskiwano w efekcie ilość wódki, który odpowiadał wagowo ok. 2% wagi surowca którego użyto na początku procesu! Tylko dysponująca wyżej wymienionymi warunkami sfera najwyższa społeczeństwa rosyjskiego mogła pozwolić sobie na takie marnotrawstwo dla osiągnięcia szalonej wręcz jakości produktu.</p>
<p>Już w 1540 roku, car Iwan Groźny wprowadza pierwszy monopol państwowy na produkcję wódki (przyznając to prawo bojarom) i zakazując jej nielegalnej produkcji. Sama wódka podobnie jak i produkujący ją możnowładcy staną się opoką caratu. Monarchia zaś w sposób do czasu konsekwentny, przez kolejne wieki będzie promotorem i obrońcą narodu, bojarów, prawosławnej wiary oraz najszlachetniejszego z trunków.</p>
<p>Twórca rosyjskiej potęgi, Piotr Wielki wykazywał szczególne przywiązanie do wódki, przede wszystkim jako narzędzia manipulacji i polityki. To dzięki suto zakrapianym ucztom zaprzyjaźnił się i uzależnił od siebie polskiego króla Augusta II Mocnego. Sam też w trosce o kasę państwową, miał nakazać pod groźbą odcięcia ręki, by pijących w karczmach chłopów nie wyganiano ani nie odciągano znad kielicha do póki nie przepiją wszystkiego „poza krzyżykiem na piersi”. Co jednak istotne dla potęgi Rosji a będzie dobrym i skutecznym sposobem powtarzanym w przyszłości, przyznał żołnierzom przydział wódki (dwóch czarek napoju o zawartości alkoholu ok. 20%) oraz piwa (trzy litry dziennie).</p>
<p>Katarzyna Wielka, uważała, że „pijanym” państwem łatwiej się rządzi. Sama też nie była przeciwniczką alkoholu a dyplomatom i głowom zaprzyjaźnionych państw często darowała w prezencie najlepsze gorzelnicze produkty swojego kraju. Sam przywilej pędzenia alkoholu pozostawiono też szlachcie, zdejmując z niej jednocześnie obowiązek podatkowy (wielkość dozwolonej produkcji zależała ściśle od rangi urzędu danego szlachcica).</p>
<figure style="width: 336px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://www.dobroni.pl/foto_news/alexiii_opolchenec_ref4.jpg" alt="" width="336" height="432" /><figcaption class="wp-caption-text">Car Mikołaj II, Fot. www.dobroni.pl</figcaption></figure>
<p>Zupełnym brakiem zrozumienia dla narodowej kultury wykazał się z tragicznym skutkiem car Mikołaj II. Chcąc opanować falę alkoholizmu, która stanowiła coraz większy społeczny problem dla kraju, wprowadził on w 1914 r. tzw. suche prawo (suchoj zakon). Efektem tej nieprzemyślanej prohibicji nie była niestety poprawa trzeźwości narodu ale jak łatwo się domyślić rozwój bimbrownictwa i społecznego niezadowolenia. To ostatnie podgrzało zapewne i tak gorącą już, rewolucyjną atmosferę w kraju. W trzy lata od wprowadzenia suchego prawa obalono cara a wraz z nim upadło rosyjskie imperium. Legenda głosi, że symboliczny dla nas współcześnie, szturm Pałacu Zimowego w Petersburgu inspirowany był plotkami o bajecznie bogato wyposażonych piwnicach carskiej siedziby. Pragnienie Rosjanina najwyraźniej zwyciężyło nad wrodzonym szacunkiem do władzy.</p>
<p>Jak wiemy historia lubi się powtarzać i warto z tej wiedzy wyciągać wnioski. Wiemy też, że nie jesteśmy skłonni do historycznej refleksji i marnujemy często tę dobrą, wynikającą z doświadczenia poprzednich pokoleń radę. Znów tylko kilka lata dzieli pieriestrojkę i wprowadzoną wraz z nią częściową prohibicję na terenie kraju rad od 1991 roku, w którym to Związek Radziecki ostatecznie upadł. Jak głosi żart, po wprowadzeniu antyalkoholowych przepisów przez Michaiła Gorbaczowa, Rosjanie po raz pierwszy od blisko 70 lat wytrzeźwieli i zapytali: Gdzie jest car?!</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/suche-prawo-i-upadek-caratu/">Suche prawo i upadek caratu</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/suche-prawo-i-upadek-caratu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Księżycówka i polskie mity</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/ksiezycowka-i-polskie-mity/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/ksiezycowka-i-polskie-mity/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Aug 2014 13:02:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bareizm ciągle żywy]]></category>
		<category><![CDATA[Kroniki kryminalne]]></category>
		<category><![CDATA[bimber]]></category>
		<category><![CDATA[destylaty]]></category>
		<category><![CDATA[księżycówka]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/?p=24</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tytułowa księżycówka (ang. moonshine) choć pod tą nazwą występuje ponoć także gatunek ryby, to nic innego jak domorosły destylat pędzony [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/ksiezycowka-i-polskie-mity/">Księżycówka i polskie mity</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tytułowa księżycówka (ang. <em>moonshine</em>) choć pod tą nazwą występuje ponoć także gatunek ryby, to nic innego jak domorosły destylat pędzony w blasku księżyca, zwany także bimbrem, krzakówką, prymuchą, sołtysówką, itp. Niestety nie romantyzm charakterystyczny dla wielu czynności odbywających się pod gołym niebem, w blasku słońca odbijającym się od starego towarzysza naszej zielonej planety a nielegalność wytwarzania samogonu implikowała jego nocną produkcję.</p>
<figure style="width: 510px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" src="http://virginianwhiskeys.com/wp-content/uploads/2013/10/moonshine_still1.jpg" alt="" width="510" height="333" /><figcaption class="wp-caption-text">Produkcja nielegalnej whiskey. Fot. www.virginianwhiskeys.com</figcaption></figure>
<p>Każdy z nas często ma możliwość o takiej księżycówce słyszeć a niekiedy pewnie i taką degustować. Znamy całe fora internetowe wypełnione przepisami rożnych alkoholi mocnych, po sąsiedzku mamy sklepy dla domowych gorzelników, pełne składników i przeróżnego kalibru aparatury. Słyszymy jak lokalni włodarze Sądecczyzny częstują swoich zagranicznych gości, lokalnymi choć nie zawsze akcyzowymi wyrobami. A sami mieszkańcy legendarnego już Łącka informują, że ich śliwowica jest wyrobem nielegalnym i nie ma możliwości jego nabycia&#8230; bez wizyty w Łącku <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Z drugiej strony słyszymy o ślepocie spowodowanej trucizną wytwarzaną przez bandytów niegodnych romantyzmu księżycowej nocy i o kryminalnej karierze amatorów domowej produkcji tego typu wyrobów. Jak więc jest z tą legalnością pędzenia samogonu w naszym kraju? Obalmy kilka mitów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Czy można legalnie destylować alkohol na własne potrzeby?</strong></p>
<p>Niezwykle często powtarzany mit, którego pochodzenia należy dochodzić w zwykłym zdrowym rozsądku (którego niestety wydaje się być jednak pozbawiony nasz ponoć racjonalny ustawodawca). Niestety mimo licznych inicjatyw i społecznych dowodów nieszkodliwości tego typu praktyk w Europie zachodniej, historia ta pozostaje nadal jedynie mitem. Niezależnie od tego czy planujemy wyprodukować 100 ml alkoholu etylowego czy też planujemy większą produkcję na poziomie jednego hektolitra (pewnie i to da się wypić), zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami będzie to nielegalne.</p>
<p>Skąd jednak pochodzi mit. Nie bez winy, moim zdaniem, pozostaje naturalna analogia do rozsądnego akurat stanu prawnego pozwalającego produkować na tzw. „własne potrzeby” alkohol słaby, tzn. piwa oraz wina, cydry i tym podobne trunki będące wyrobami winiarskimi. Kwestia domowej produkcji wina została określona bowiem w sposób jasny w Ustawie z dnia 12 maja 2011 r. <em>o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina</em> (Dz.U. 2011 nr 120 poz. 690) w art. 1 ust. 2 stwierdzając, iż <em>przepisów ustawy nie stosuje się do wyrobów winiarskich wyrobionych domowym sposobem na użytek własny i nieprzeznaczonych do wprowadzenia do obrotu. </em>Do wyrobów tego typu należy zaliczyć przede wszystkim wino gronowe, wino owocowe, cydr, perry oraz miód pitny. Bez skrępowania na tenże własny użytek możemy produkować także i domowe nalewki, oczywiście o ile zasadniczy, spirytusowy składnik jest wyrobem pochodzącym z całkowicie legalnego źródła.</p>
<p>Inna sprawa dotyczy już produkcji samego alkoholu etylowego.</p>
<p>Konstytuująca problem Ustawa z dnia 2 marca 2001 r. <em>o wyrobie spirytusu, wyrobie i rozlewie wyrobów spirytusowych oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych</em> (Dz.U. 2001 nr 31 poz. 353), w sposób wyraźny zakazała jakiejkolwiek produkcji destylatów, stwierdzając, że karze podlega każdy kto bez wymaganego wpisu do właściwego rejestru (rejestr podmiotów wykonujących działalność w zakresie wyrobu i przetwarzania alkoholu etylowego) wyrabia, skaża, oczyszcza lub odwadnia alkohol etylowy (art. 12a ust.1). Brak tu stosownego zapisu jak w przypadkach omówionych wyżej, który sankcjonowałby domową produkcję alkoholu etylowego do użytku własnego. Potwierdził tę wykładnię sam Sąd Najwyższy stwierdzając w 2004 roku, <em>expressis verbis</em>, iż znamiona przestępstwa określone w art. 12a ust.1 wspomnianej już wyżej ustawy realizuje produkcja domowa na użytek własny. Analogiczny zakaz wprowadził przepis określony w art. 44 Ustawy z dnia 18 października 2006 roku <em>o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych</em> (Dz.U. 2006 nr 208 poz. 1539), który nakazuje nałożyć karę na każdego to bez wymaganego wpisu do rejestru wyrabia lub rozlewa napoje spirytusowe.</p>
<p>W praktyce więc produkcja alkoholu mocnego poprzez destylację będzie zawsze godzić w porządek prawny i narażać nas na potencjalne konsekwencje karne. Te zaś, choć w praktycznym stosowaniu dotknięte już niemalże odwyknieniem, to ciągle grożą nam potencjalnie grzywną, ograniczeniem a nawet pozbawieniem wolności do 1 roku (a w przypadku produkcji znacznej ilości nawet do 2 lat). Czekając na prawodawcę, który zezwoli by arcydzieła tej tradycyjnej sztuki mogły być produkowane i promowane jak u naszych zachodnich przyjaciół (domowa grappa dostępna w każdej niemalże włoskiej winnicy czy też chorwacka rakija sprzedawana wprost z okna), pozostaje nam zachwyt nad ulotną chwilą obcowania w systemie ostatnich, totalitarnych regulacji i niezapomniany zapewne, urok księżycowej nocy.</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/ksiezycowka-i-polskie-mity/">Księżycówka i polskie mity</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/ksiezycowka-i-polskie-mity/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Butelka w papierowej torbie</title>
		<link>https://paragrafwkieliszku.pl/butelka-w-papierowej-torbie/</link>
					<comments>https://paragrafwkieliszku.pl/butelka-w-papierowej-torbie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Radosław Froń]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jul 2014 16:26:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bareizm ciągle żywy]]></category>
		<category><![CDATA[Kroniki kryminalne]]></category>
		<category><![CDATA[Przegląd przepisów]]></category>
		<category><![CDATA[miejsca publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa o wychowaniu w trzeźwości]]></category>
		<category><![CDATA[zakaz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kancelaria-doradcza.pl/paragraf/?p=8</guid>

					<description><![CDATA[<p>Piękny majowy dzień, słońce ogrzewające ludzi strudzonych srogą zimą, zielona trawka w kwitnącym na wszystkie kolory parku, towarzysząca miła nam postać [&#8230;]</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/butelka-w-papierowej-torbie/">Butelka w papierowej torbie</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Piękny majowy dzień, słońce ogrzewające ludzi strudzonych srogą zimą, zielona trawka w kwitnącym na wszystkie kolory parku, towarzysząca miła nam postać w tej urokliwej chwili, kocyk i&#8230; butelka zniewalającego rieslinga. Brzmi dobrze? A może schłodzone do wyraźnego szronu zdobiącego butelkę, rześkie piwo na plaży w upalne lato? Albo kubek grzańca w centrum miasta, w drodze z pracy do domu, w mroźny wieczór? Niestety może być to jedynie miły sen z którego jesteśmy zmuszeni wybudzić się każdego poranka. Sen o cywilizowanym kraju gdzie alkohol traktowany jest jako część życia i lokalnej kultury, nie zaś jak jedynie chemiczna substancja, produkująca rzesze społecznych wyrzutków. Gdzie zatem wolno nam cieszyć się alkoholem poza winiarnią, piwnym ogródkiem i zaciszem naszego domu? Czy w Polsce faktycznie obowiązuje zakaz spożywania alkoholu we wszystkich miejscach publicznych? A może to legenda miejska o złych policjantach obdarowujących mandatami nieświadomych swoich praw amatorów ulicznego popijania? Przyjrzyjmy się zatem z bliska tej ważkiej wszak sprawie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>OBALANIE MITÓW</b></p>
<p>Gdy zdarzy nam się już czasem zapomnieć o przyjętych w tym kraju, choć niekoniecznie słusznych, zasadach obcowania z napojami wyskokowymi, poza miejscami do tego wyznaczonymi, może nas spotkać potencjalnie niemiła niespodzianka ze strony funkcjonariusza, z zapałem wypisującego nam mandat za spożycie alkoholu w miejscu publicznym. Pomijając krążący w naszych żyłach alkohol, dodatkowo otępiający nasze zmysły, sama stresująca sytuacja spotkania z władzą i wrodzony do niej szacunek sprawia, że mandat taki gorliwe zapewne zapłacimy. Tradycja jest rzeczą silnie uzależniającą i potrafi wpływać na zachowania ludzkie. Należy jednak pamiętać, że jako taka nie jest dostatecznie mocną instytucją prawa i mimo naszych szczerych chęci kształtuje je tylko w niewielkim stopniu. Czy omówiona sytuacja musi zawsze zatem odbywać się według tak niesympatycznego wzorca? Nasze rodzime prawo wypowiada się na przedmiotowy temat w szczególnym dziele sztuki legislacji jakim jest ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. 1982 nr 35 poz. 230). Posługując się tekstem tego aktu prawnego obalmy zatem kilka szkodliwych mitów.</p>
<p>Należy zauważyć przede wszystkim, iż wspominana wyżej ustawa nie posługuje się określeniem „miejsce publiczne” w żadnym ze swoich zapisów. Tym bardziej określenie to nie dotyczy wskazanego przez ustawodawcę miejsca, w którym obowiązuje zakaz spożywania alkoholu. W art. 14 ustawy wskazano w sposób jasny i precyzyjny miejsca w których faktycznie zabroniono spożywania alkoholu i zaliczono do nich przede wszystkim:</p>
<ul>
<li>szkoły i inne zakłady oraz placówki oświatowo wychowawcze, opiekuńcze</li>
<li>domy studenckie</li>
<li>zakłady pracy</li>
<li>miejsca zbiorowego żywienia pracowników</li>
<li>miejsca masowych zgromadzeń</li>
<li>środki i obiekty komunikacji publicznej (z wyjątkiem wagonów restauracyjnych)</li>
<li>obiekty wojskowe</li>
</ul>
<p>a nadto (co najpewniej wprowadziło zamieszanie z omawianymi miejscami publicznymi):</p>
<ul>
<li>na ulicach, placach i w parkach</li>
<li>w innych, niewymienionych miejscach na podstawie regulacji gminnych</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>PODSTAWY SAMOOBRONY</strong></p>
<p>Warto zatem poważnie rozważyć, gdybyśmy mieli tę wątpliwą przyjemność sprawdzenia działania prawa w praktyce, przyjęcie mandatu wystawionego za legendarne już „spożycie w miejscu publicznym”. Jeśli trzeźwość naszego umysłu pozwala nam ocenić czy dopuściliśmy się tego niegodnego czynu w jednym z miejsc wymienionych w ustawowym katalogu czy też nie, możemy sobie pozwolić chociaż na merytoryczną polemikę w sprawie nakładanej na nas kary. Musimy pamiętać jednak, że goszcząca nas gmina mogła wprowadzić swoje własne regulacje. Warto więc uzyskać a przynajmniej zażądać takiej informacji od obsługującego nas funkcjonariusza, powołując się choćby na prawo dostępu do informacji publicznej. Mandat choć słuszny w przypadku złamania prawa, co wynika z art. 43 ustawy o wychowaniu w trzeźwości, należy nam się jednak tylko wtedy gdy bezpośrednio wypełnimy treść ustawy lub naruszymy lokalne postanowienia władz gminnych, które jednak muszą pozwolić nam na precyzyjne określenie po które stronie mocy się znajdujemy.</p>
<p>Nie możemy też zapominać o tym, że jeśli poczynimy przygotowania do jego spożycia (otworzymy puszkę na ławce w parku), musimy pogodzić się ryzykiem odpowiedzialności i w takim przypadku (abstrahując od kwestii słuszności takiego postępowania ze strony przedstawiciela władzy).</p>
<p>Radząc za przykładem tych, którzy eksperyment  z policją mają już za sobą:</p>
<ul>
<li>pamiętajcie, że nieznajomość prawa szkodzi, w tym przypadku płacimy często niesłusznie jeśli sami prawa nie znamy i nie jesteśmy pewni legalności naszych czynów,</li>
<li>policjanci i straż miejska nadużywają często (by nie wysilać się z interpretacją przepisów) swojego prawa do karania mandatem w takiej sytuacji i warto wdać się w dyskusję,</li>
<li>gdy dojdzie do rozmowy z funkcjonariuszami, często interpretują przepisy stosując wykładnie rozszerzającą co jest absolutnie niedopuszczalne,</li>
<li>starajcie się ewentualną rozmowę z przedstawicielami nagrać (oczywiście informując ich o tym), by później nie musieć stawiać słowa przeciwko słowu.</li>
</ul>
<p>Na koniec całkiem zgrabne ujęcie tematu z popularnego vloga <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><iframe loading="lazy" src="https://www.youtube.com/embed/oXim1WEfZO8" width="633" height="356" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl/butelka-w-papierowej-torbie/">Butelka w papierowej torbie</a> first appeared on <a rel="nofollow" href="https://paragrafwkieliszku.pl">Paragraf w kieliszku</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://paragrafwkieliszku.pl/butelka-w-papierowej-torbie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
