Crowdfunding z procentami

Najpierw pozwolę sobie na odrobinę próżności dla wytłumaczenia może nieco przydługiego wywodu na zadany powyżej temat. Crowdfunding cieszył się moim zainteresowaniem od samego początku funkcjonowania tej instytucji w polskiej rzeczywistości, jeszcze nim możliwie jasną stała się legalność tej formy finansowania w prawie polskim (co też sam na żywym organizmie miałem sposobność sprawdzać a nad czym wcześniej teoretyzować). Popełniłem na ten temat nawet jakąś publikację, wystąpiłem podczas kilku konferencji a i byłem współwłaścicielem jednego z funkcjonujących portali 😛 W związku z tym, że zjawisko wchodzi przebojem w świat piwa i wina – uznałem, że warto w tym miejscu napisać jeszcze kilka słów.

 

CZYM JEST CROWDFUNDING?

20160309_170700

Gra planszowa powstała dzięki finansowaniu społecznościowemu organizowanemu w portalu wspieram.to

Jedyna znajdująca się w powszechnym użytku definicja crowdfundingu stworzona została przez środowiska bezpośrednio związane z funkcjonowaniem polskiego rynku finansowania społecznościowego (K. Król, Finansowanie społecznościowe jako źródło finansowania przedsiębiorstw w Polsce). Nie ma ona zatem charakteru definicji legalnej a jedynie definicji praktycznej i określa crowdfunding jako rodzaj gromadzenia i alokacji kapitału przekazywanego na rzecz rozwoju określonego przedsięwzięcia w zamian za określone świadczenie zwrotne, który angażuje szerokie grono dawców kapitału, charakteryzuje się wykorzystaniem technologii teleinformatycznych oraz niższą barierą wejścia i lepszymi warunkami transakcyjnymi, niż ogólnodostępne na rynku. 

Geneza tego nowoczesnego sposobu finansowania pomysłów przez internautów wywodzi się oczywiście ze Stanów Zjednoczonych a jego pierwotne użycie przypisuje osobie Michaela Sullivana, który w 2006 r. na forum blogu fundavlog, stwierdził m.in. iż, „gromadzenie środków finansowych z tłumu (the crowd) jest bazą, od której wszystko inne zależy i jest tworzone…”. W swojej najprostszej postaci crowdfunding to sposób na zebranie środków finansowych, niezbędnych dla realizacji planowanego przedsięwzięcia od internautów (poprzez dużą liczbę, drobnych najczęściej wpłat, dokonywanych przez zainteresowane osoby, w zamian za konkretne świadczenie zwrotne). To czym pomysłodawca odwdzięcza się nam w zamian za wsparcie finansowe, odróżnia crowdfunding od innych podobnych mu instytucji, takich jak zbiórka publiczna czy też oferta papierów wartościowych w klasycznym wydaniu.

 

RÓŻNE FORMY FINANSOWANIA SPOŁECZNOŚCIOWEGO

Najogólniej można podzielić crowdfunding na dwa zasadnicze podtypy:

crowdfunding społecznościowy – gdzie przedsięwzięcie finansowane jest w zamian za różnego rodzaju fanty, produkty, gadżety, bonusy itp. – np. finansowanie gier planszowych w zamian za egzemplarz gry i specjalne, imienne podziękowanie w instrukcji obsługi i na stronie internetowej (swoją drogą jedna z takich gier ma także związki z szeroko pojętą tematyką naszego bloga – jest to bowiem PIWNE IMPERIUM finansowane swojego czasu w portalu wspieram.to).

crowdfunding udziałowy – (equity crowdfunding) gdzie w zamian za dostarczenie finansowania stajemy się współwłaścicielami (stosownie udziałowcami lub akcjonariuszami) spółki zamierzającej prowadzić konkretny biznes (tu w polskich warunkach spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej o czym nieco więc w dalszej części tekstu).

Bliską ale nieco odmienną formę crowdfundingu stanowić mogą też pożyczki społecznościowe. 

Zasadniczo prezentacja projektów crowdfundingowych i zbieranie środków realizaowane są z wykorzystaniem Internetu i w zdecydowanej większości odbywają się poprzez wyspecjalizowane w tym zakresie portale. Pomysłodawca zachęca wszelkimi dostępnymi mu sposobami potencjalnych zainteresowanych, zbiera środki których minimalny limit wstępnie przyjął i gdy ten uda się osiągnąć szczęśliwie realizuje przedsięwzięcie (gdy zaś minimum kapitału nie uzbiera winien zwrócić wszystkim przyjęte dotąd pieniądze). Dotyczy to zarówno finansowania społecznościowego w czystej formie jak i finansowania udziałowego, gdzie nie dochodzi do podwyższenia kapitału zakładowego i sprzedaży lub objęcia udziałów (akcji) spółki.

 

CO W PRAWIE PISZCZY

W większości państw nie istnieją szczególne regulacje prawne dotyczące bezpośrednio crowdfundingu. Problem funkcjonowania finansowania społecznościowego regulowany jest najczęściej przez legislacje krajowe, w ramach przepisów dotyczących podobnych instytucji istniejących już w porządku prawnym, takich jak wspomniane już zbiórka publiczna czy publiczna oferta papierów wartościowych (co w praktyce niesie za sobą wiele niebezpieczeństw). Możliwym jest zakwalifikowanie takiej formy finansowania jako jednek ze wskazanych instytucji publicznego zbierania pieniędzy, które w większości państw podlegają regulacjom a zatem obwarowane są szeregiem ograniczeń.

Jeśli chodzi o mechanizmy działania to są one niezwykle proste przy finansowaniu społecznościowym gdzie w praktyce dochodzi do przedsprzedaży określonego produktu. Sprawa nieco komplikuje się gdy mówimy o finansowaniu udziałowym. Jak już wspomniałem kilkukrotnie, rodzimy nam system prawny wymusza wybór jednego z dwóch rozwiązań, z których każde ma oczywiście swoje wady i zalety.

Emisja udziałów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością – spółka tego typu jest najprostszą spółką o charakterze kapitałowym (wyłączona odpowiedzialność wspólników, osobowość prawna, łatwość przy sprzedaży i sukcesji, itd. – niebawem napiszę o samych spółkach nieco więcej w cyklu „biznes na miarę”). Minimalny kapitał zakładowy wynosi 5000 złotych (co i tak sprowadza się najczęściej do deklaracji ich posiadania). Jej udziały możemy zbywać, zastawiać, nabywać, wprowadzać do innych spółek. Oferta nabycia skierowana publicznie nie będzie stanowić oferty publicznej papierów wartościowych jako, że samym udziałom w spółce z o.o. charakteru takich papierów przypisać nie można. Istotną wadą techniczną szerszej oferty jest natomiast przymus zachowania formy pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi w przypadku sprzedaży takich udziałów (lub aktu notarialnego o przystąpienia do spółki w przypadku ich objęcia w podwyższonym kapitale zakładowym).

Emisja akcji w spółkach akcyjnych – tutaj sprawa jest nieco bardziej złożona. Przede wszystkim spółka akcyjna jest nieco bardziej skomplikowaną formą spółki prawa handlowego. Minimalny kapitał zakładowy takiej formy spółki kapitałowej wynosi 100 000 złotych zaś oferta akcji promowana w Internecie przyjmuje formę (regulowanej prawem) oferty publicznej papierów wartościowych jakimi niewątpliwie są akcje spółki. Główną zaletą jaka mimo powyższych niedogodności wiąże się z nabywaniem i posiadaniem akcji jest łatwa ich zbywalność. Zakładając, że spółka szukające tego typu finansowania będzie przeprowadzała kolejne emisje akcji a może nawet zdecyduje się kiedyś wejść na giełdę, to powinniśmy spodziewać się potencjalnie lepszej płynności takich akcji na rynku (w praktyce możliwości ich odsprzedaży). Więcej na temat aspektów technicznych emisji akcji w omawianym przedsięwzięciu znajdziecie w zaprzyjaźnionym blogu browarparagraf.com, który w związku z przytoczonym za chwilę przykładem poświęcił swój czas i dobre choć elektroniczne pióro aby wyłożyć czym w istocie jest emisja akcji (jako, że zajmowałem się przez pewien czas prawem rynków kapitałowych i do emisji akcji mam nadmiernie rozbudowane teorią podejście, wyrażam swoją wdzięczność za ten wpis a Was zapraszam do lektury :P)

 

POLSKIE CROWD-AKCJE Z PROCENTAMI W TLE

Emocje w ostatnich dniach rozbudził browar kontraktowy INNE BECZKI, który za przykładem szkockiego browaru BrewDog postanowił szukać kapitału na fizyczną produkcję złocistego trunku w kieszeniach internetowych fanów (więcej o emisji akcji samego BrewDog’a w Forbes oraz w crowdfunding.com.pl). Akcja browaru ma charakter udziałowy (konkretnie to oferowane są akcje w spółce Inne Beczki S.A. – dokument ofertowy znajdziecie tutaj) a odbywa się poprzez jeden z polskich portali equity crowdfunding – beesfund.com. Zainteresowanych ofertą odsyłam do strony organizatora, w kwestii wyjaśnienia aspektów technicznych polecam raz jeszcze wpis Dawida, wywiad z samym zaś pomysłodawcą znajduje się zaś pod niniejszym linkiem.

Nie jest to pierwsza piwna inicjatywa finansowana w polskich portalach crowdfundingowych choć pierwsza dotycząca finansowania budowy browaru. Poza wspomnianą już grą planszową, w ramach portalu wspieram.to wsparcie uzyskał projekt budowy pierwszego w Polsce BeerTrucka należącego do browaru Kraftwerk. Nieco mniej udane okazały się natomiast projekty Słoneczne piwo z Bieszczadów oraz Kup książkę – pomóż założyć browar szukające finansowania w portalu polakpotrafi.pl. Po więcej przykładów tego typu piwnych akcji odsyłam na strony bloga jerrybrewery.pl.

 

WINNICA SPOŁECZNOŚCIOWA

Charakter społecznościowy od lat można spotkać w wielu winnicach świata, choć tam nie zawsze zbiórka pieniędzy odbywa się przez Internet. Liczne są przypadki akcji typu „zaadoptuj krzew winorośli”, które gdy odbywają się za pośrednictwem stron światowej sieci, mogą co do zasady nosić miano akcji crowdfundingowych w rozumieniu przyjętej we wstępie definicji. Polacy nie gęsi… i swój projekt mają!

pobraneWraz z przyjaznym winiarzem Ludwikiem (dla przyjaciół Ludkiem) poznajemy inicjatywę powstałą przy projekcie polskiej, biodynamicznej Winnicy Wieliczka. Program mojawinnica.pl zakłada roczną dzierżawę 6,12 lub 18 krzewów wybranych odmian w zamian za satysfakcję z posiadania winnych krzewów i liczne bonusy. Jest to godna pochwały inicjatywa, której osobiście serdecznie kibicuję i do zapoznania się z którą zachęcam.

Crowdfunding jest dość optymalną formą pozyskiwania funduszy na realizację projektów, które muszą posiadać jednak element obligatoryjnej „fajności”. Tematyce winiarskiej i piwnej tak postawionej fajności z pewnością nie zabraknie co zdają się potwierdzać dotychczasowe sukcesy (w chwili kończenia tego wpisu, tj. po dwóch dniach oferty, Spółka Inne Beczki zebrała już ponad 100 000 z 400 000 pozyskiwanych złotówek).

Wszystkim projektodawcom życzę niesłabnącej kreatywności i powodzenia w podbijaniu rynku 🙂

paragrafwkieliszku

2 Comments

  1. „gromadzenie środków finansowych z tłumu (the crowd) jest bazą, od której wszystko inne zależy i jest tworzone…”. Coś jak system emerytalny w naszym pięknym kraju(?)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *