Jak złożyć reklamację wina?

UWAGA! ZMIANA STANU PRAWNEGO. AKTUALIZACJA TUTAJ.

Przeczytałem dziś na jednym z internetowych forów, kuriozalną ale niestety przewidywalną od samego początku, historię pewnego zakupu. Nieszczęśnik, prześladowany najwyraźniej życiowym pechem, miał kupić w jednym z popularnych supermarketów butelkę przedniego wina, które po uroczystym zapewne odkorkowaniu, okazać miało się winem wadliwym. Kierowany wrodzonym zdrowym rozsądkiem oraz oczywistą w tej sytuacji irytacją, bohater naszej opowieści udał się na powrót do sklepu w którym dokonał tego haniebnego zakupu, celem reklamacji… Jak słusznie się domyślacie otrzymał on odpowiedź, której nie chcielibyście usłyszeć w sytuacji kiedy plany na miły wieczór walą się w gruzy.

„REKLAMACJI ALKOHOLU NIE MA”

Chcąc odpowiedzieć możliwie lapidarnie a jednocześnie fachowo na budzące się pytanie co do słuszności tak sformułowanej tezy, posłużę się cytatem zasłyszanym na wykładzie u pewnego, słynącego z elokwencji profesora prawa. Ten ostatni z wyżej wymienionych skomentował w równie precyzyjny i nie pozostawiający wątpliwości sposób jeden (nie pomnę już który) z zapisów polskiej ustawy zasadniczej: Bzdura i bełkot!

Jak więc jest z tą reklamacją napojów alkoholowych?

Zacznijmy od tego jakie nieszczęścia mogą przytrafić się butelce wina, co do której przymierzamy już nasze zmysły. Do najczęściej występujących wad win kupowanych w sklepach, nalezą:

  • choroba korkowa (objawia się zatęchłym zapachem mokrego kartonu)
  • zaoctowanie (kwaśny zapach, octowe nuty, ostry smak)
  • pleśń (pleśniowy zapach, zatęchły smak)
  • niestabilność biologiczna (brak klarowności, pęcherzyki gazu, drożdżowy zapach)
  • stajnia (specyficzna wada objawiająca się zapachem spoconej, końskiej derki)

Wadami wina zdecydowanie nie są:

  • osad (najczęściej naturalny dla win niefiltrowanych i długo starzonych)
  • kamień winny czyli kryształki na korku lub na dnie butelki (równie naturalny efekt starzenia i dojrzewania wina w butelce)

Wracając do naszego uprawnienia do złożenia reklamacji (pamiętajmy, że jest to uprawnienie konsumenckie i nie dotyczy zakupu wina w celach handlowych, co regulują odrębne przepisy) to art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 roku (Dz. U. 2002 nr 141 poz. 1176) wskazuje wyraźnie, że jeśli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową (chyba, że z rozmysłem przyszliście zakupić wino z wadą korkową lub młody ocet winny) to kupujący może zażądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową poprzez naprawę (to może być ciekawe doświadczenie) lub wymianę na nowy. Nie martwcie się przy tym nadmiernie o sprzedawców, odrębne przepisy pozwalają im domagać się od producenta czy też importera stosownego odszkodowania.

Co jednak jeśli sklep nie uznał jednak klienta za swojego pana?

Bez cienia wątpliwości, poinformowanie klienta, że nie można reklamować zakupionego alkoholu stanowi wprowadzanie konsumenta w błąd (co do stanu obowiązującego prawa). Niewątpliwie jest to zachowanie niezgodne z wymogami staranności zawodowej oraz w sposób istotny zniekształca lub może zniekształcać zachowanie gospodarcze względem produktu przeciętnego konsumenta. Jest zatem przejawem stosowania tzw. nieuczciwych praktyk rynkowych. Konsekwencje takiego zachowania dla nieuczciwego przedsiębiorcy nie ograniczają się jedynie do uszczerbku na zaufaniu i wizerunku w oczach klienta ale mają także swoje skutki karne. Podobne praktyki stanowią bowiem wykroczenie a za ich stosowanie, zgodnie z zasadami określonymi w kodeksie wykroczeń, nałożona może zostać dotkliwa kara grzywny.

Zachęcam więc by odważyć się na reklamację, zamiast męczyć się nad zepsutą butelką. Zważywszy, że wino jest towarem żywnościowym, warto zastosować wynikający z rozporządzenia przepis szczególny, zobowiązujący nas zgłosić taką reklamację w ciągu 3 dni od feralnego napoczęcia przedmiotowej butelki. Pomijając aspekt prawny warto zrobić to jak najszybciej, wino gotowe jeszcze ozdrowieć pod wpływem tlenu. Jak wszak powiadają – czas leczy rany.

paragrafwkieliszku

4 Comments

    • Jeśli pytasz o to co będzie po tak zgłoszonej reklamacji to możliwości są dwie: satysfakcja z właściwej, prokonsumenckiej postawy sklepu i nowa butelka upragnionego napoju albo też zniechęcenie klienta do dalszych zakupów :/ Ostatecznie, w przypadku realizacji opcji drugiej i tak więcej traci sklep – szkoda więc zdrowia na awantury 🙂

    • No chyba, że była to butelka Château d’Yquem – wtedy lepiej dzwonić do prawnika. Polecam się jakby co 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *