Kolejne zmiany… tym razem w podatkach
Legalna produkcja i sprzedaż alkoholu?
Mamy na to gotowe pakiety.
Podręczniki operacyjne, dokumentacja akcyzowa i wzory opracowane przez prawników — gotowe do wdrożenia w Twojej firmie.
To nie jest dobra końcówka roku dla branży alkoholowej. Trwa wciąż batalia o ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Kolejni geniusze już składają wniosek o zakazanie sprzedaży alkoholu w butelkach mniejszych niż 500 ml (chyba martwią się, że pijemy jednak zbyt mało). Do tego wszystkiego niespodziewane zmiany w podatkach.
Słowo nie dym – chyba, że rządzisz krajem
Od 2022 roku obowiązywał kalendarz podwyżek akcyzy, który pierwotnie kończył się wraz z 2026 rokiem. Pisałem o tym wówczas TUTAJ. Każdego roku podnoszono stawki akcyzy o 5%. Wczoraj, tj. 22 października 2026 r., Sejm uchwalił nowelizację ustawy o podatku akcyzowym.
- Piwo – wzrost z 12,04 zł do 13,82 zł za hektolitr za każdy stopień Plato.
- Wino i pozostałe napoje fermentowane – z 245 zł do 280,83 zł za hektolitr.
- Wyroby pośrednie – z 490 zł do 562,93 zł za hektolitr.
- Cydr i perry o zawartości alkoholu do 5% – z 97 zł do 116,40 zł za hektolitr.
- Napoje spirytusowe – z 8811 zł na 10 109 zł za hektolitr 100-procentowego alkoholu.
Złamanie zasady podwyżek z 5% rocznie na około 15% (dla cydru blisko 20%) jest wybitnie nieelegancka. Nie oceniam czy to dużo czy mało. Ważne, że inaczej niż miało być. Producenci już dawno oszacowali budżety, dogadali ceny surowców, ustalili ceny, generalnie ułożyli sobie życie. Wszelkie ustalenia diabli wzięli ponieważ państwo nie czuje się zobowiązane do przestrzegania zasad i kocha niemiłe niespodzianki. Poza tym… przerażają mnie te ułamki. Chyba pierwszy raz mamy stawki ustalane co do grosza. Chyba jedynie na złość, żeby trudniej liczyło się należny podatek.
VATowanie budżetu na napojach bezalkoholowych
Dziwny też nasz ustawodawca. Krzyczy najgłośniej jak potrafi o szkodliwości alkoholu a jednocześnie wojnę wypowiadana napojom bezalkoholowym. Miał w głębokim poważaniu regulacje gdy problemy alkoholowe niszczyły ten kraj ale postanowił uznać go za główny problem debaty publicznej teraz, gdy spożycie samo z siebie spada drastycznie.
Sejm przyjął kolejną ustawę, której założenia wyglądają następująco:
- Piwa bezalkoholowe – dziś napoje bezalkoholowe (poniżej 0,5% obj.) zawierające co najmniej 20% soku mają stawkę VAT 5%, także te z niewielką ilością alkoholu (do 0,5 %). Po zmianie będzie to już 23%. Co ważne (bo media znów wypisują totalne bzdury i stosują nadmierne uproszczenia) – Piwo bezalkoholowe, bez soku albo z jego udziałem mniejszym niż 20% już dziś płaci 23% VAT, więc podwyżka dotyczy tylko wariantów z sokiem.
- Wino, cydr, perry dealkoholizowane – dziś 5%, po zmianie będzie to już 23% – jeśli powstały przez dealkoholizację albo zatrzymanie fermentacji i mają co najmniej 20 % soku.
- Napoje energetyzujące z sokiem – dziś 5%, po zmianie 23%. Wystarczy dodana kofeina lub tauryna, w jakiejkolwiek ilości.
Podwyżki dotkną też restauracje i bary – dziś te same napoje w gastronomii mają stawkę 8%, po zmianie zmieni się ona także na stawkę 23%.
Strach myśleć co daje. Zostały jeszcze dwa miesiące w tym roku 🙂


