10 KROKÓW DO WŁASNEGO CYDRU

(artykuł opublikowany pierwotnie na stronie magazynu Miasto Trunków w 2015 roku)

Dzisiaj o produkcji zyskującego na popularności cydru w warunkach domowych .

Osoby zainteresowane samym cydrem, jego historią oraz technologicznymi tajnikami produkcji odsyłam do publikacji o której pisałem w zeszłym roku:

Czym jest cydr?

Chętnych do wypróbowania paragrafowych zasad przy produkcji prostego cydru w warunkach domowego baloniarstwa zapraszam do lektury:

  1. Przygotowanie ok. 20-25 l cydru (powszechnie dostępne są plastikowe pojemniki fermentacyjne o takiej pojemności – tanie, wygodne i higieniczne) będzie wymagało około 50 kg jabłek (najlepiej możliwie zróżnicowanych – trochę słodkich, trochę kwaśnych – wedle uznania i gustu), suchych drożdży (winiarskich lub specjalistycznych do cydru), ewentualnie pożywki dla drożdży i dowolnego urządzenia pozwalającego nam wydobyć z jabłek sok (prasy, sokowirówki, itp.).
  2. Jabłka należy umyć i pokroić, usuwając z nich możliwie gniazda nasienne (skórki zostawiamy).
  3. Z przygotowanych wcześniej jabłek należy wycisnąć sok (jabłka i sok ciemnieją pod wpływem tlenu a sam sok jest dość mętny ale spokojnie, proces ten w dużej mierze cofnie się podczas fermentacji a ostateczny produkt będzie jasny i klarowny). Pamiętajcie o czystości! Wszystkie elementy służące nam do produkcji cydru powinny być dokładnie umyte i na ile to możliwe zdezynfekowane siarką lub przynajmniej wrzątkiem.
  4. Wyciśnięty sok należy przelać do pojemnika fermentacyjnego (wiadra fermentacyjnego, butli, dymiona, gąsiora czy dowolnego naczynia pozwalającego na szczelne umieszczenie rurki fermentacyjnej), uprzednio dokładnie umytego i możliwe zdezynfekowanego.
  5. Kolejny etap to przygotowanie i dodanie drożdży (żadnych wynalazków z matką drożdżową ani drożdży w płynie – suche drożdże wyselekcjonowane do cydrów są dziś powszechnie dostępne). Drożdże suche wymagają przed użyciem tzw. uwodnienia. Proszek z torebki należy więc najpierw rozpuścić w niewielkiej ilości wody (przegotowanej ale chłodnej – max. 35°C) a po chwili (dokładana instrukcja będzie na opakowaniu) dodać do czekającego już soku jabłkowego.
  6. Pojemnik fermentacyjny należy szczelnie zamknąć, pozostawiając jednak rurkę fermentacyjną wypełnioną wodą (do środka nie może dostać się ani tlen ani tym bardziej muszki, tworzący się jednak w środku dwutlenek węgla musi mieć swoje ujście jeśli nie chcemy mieć tykającej bomby we własnym mieszkaniu).
  7. Fermentacja potrwa w zależności od warunków od kilku do kilkunastu dni (do 2 tygodni). Gdy zupełnie ustanie (nastaw przestanie wykazywać oznaki życia) należy ściągnąć (zasysając rurką lub wykorzystując kranik w pojemniku) cydr znad osadu drożdżowego, który opadł na dno. Niczego nie dosładzamy!
  8. Jeśli interesuje nas cydr spokojny (czyli bez bąbelków) to powinniśmy pozostawić nasz wyrób już na tym etapie jedynie do wyklarowania po czym zabutelkować i spożywać wedle nasilenia potrzeb. Jeśli dążymy do cydru perlistego, odświeżającego bąbelkami dwutlenku węgla, musimy przeprowadzić tzw. „wtórną fermentację” w butelkach. Butelki do refermentacji cydru powinny być przystosowane do znoszenia płynu pod ciśnieniem (pojemność nie ma większego znaczenia), idealne więc będą butelki po piwie lub butelki do win musujących (nowe wymagają jedynie dezynfekcji, używane należy dokładnie umyć do pełnej czystości, te które lekko choć pokryły się pleśnią można jedynie wyrzucić). Najlepszą formą zamknięcia będzie zakrętka lub kapsel (najprostsze kapslownice także nie są dużym wydatkiem a efekt jest estetyczny, bezpieczny i budzący podziw otoczenia :P). Można też stosować zamknięcia patentowe (znane z dawnych czasów a obecnie z pewnego popularnego piwa w zielonej butelce).
  9. Refermentacja polega na wznowieniu/kontynuowaniu fermentacji w samej już butelce. W efekcie wytwarza się jeszcze odrobina dwutlenku węgla, która nie znajdując ujścia nasyca nasz napój. Skutkiem ubocznym jest także niewielka ilość wytworzonego przy tym alkoholu oraz osadu drożdżowego (bezpieczny a nawet zdrowy). Aby proces zachodził w sposób kontrolowany należy dodać do cydru odmierzoną ilość cukru, nie większą niż 3-4 g/l, którą dodajemy jeszcze w pojemniku fermentacyjnym i dokładnie mieszamy (tak – zdezynfekowanym mieszadłem!). Większa ilość cukru mogłaby spowodować wytworzenie większego ciśnienia a nasz przedni cydr mógłby nabrać ochoty na przedwczesne opuszczenie butelki i to w dość widowiskowy sposób. Gotowy nastaw rozlewamy do butelek, szczelnie zamykamy i pozostawiamy w ciepłym miejscu.
  10. Jakieś 2-3 tygodnie po zabutelkowaniu, nasz cydr będzie nagazowany i zdatny do spożycia. Oczywiście jeśli cierpliwość pozwoli mu doczekać do wiosny, będzie tym lepszy i posłuży nam doskonale do celebracji pierwszych ciepłych dni. Smacznego 🙂

Domowym cydrownikom, życzę smacznego a chętnych do zmierzenia się z domowym winem zapraszam do wcześniejszego wpisu:

10 KROKÓW DO WŁASNEGO WINA

paragrafwkieliszku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *