Turnauowie – krótka historia winiarskiej rodziny

Nazwisko Turnau było mi doskonale znane przez całe dotychczasowe życie i wbrew naturalnemu skojarzeniu nie wiązało się ono wyłącznie z muzyką.  Moja znajomość rodziny Turnau nie nosiła też jeszcze do niedawna, znamion bezpośredniości lecz stanowiła rodzaj historycznej świadomości istnienia tak znakomitego rodu.

Wychowałem się w Urzejowicach na słonecznym Podkarpaciu, gdzie Turnauowie posiadali piękny dwór. Urokliwa siedziba rodu (obecnie w rękach prywatnych) po wojnie zamieniona została w lokalną szkołę podstawową w której miałem jeszcze sposobność zaczynać swoją edukację. Ważne w życiu każdego człowieka początki nauki przeżywałem zatem w przedwojennym domu rodziny Turnau, którego bryła i niedające się łatwo rozgrabić elementy wnętrz przypominały o latach świetności.

Pałac Turnauów w Urzejowicach widok współczesny. Fot. Radosław Froń


PROTOPLAŚCI RODU

Założycielem rodziny był kupiec lwowski Jan Nepomucen Turnau (który dorobił się niemałego majątku między innymi na handlu winem) i jego żona Franciszka z domu Broniewska. W 1818 roku nabyli oni majątek ziemski w podkrakowskich Dobczycach. Najmłodszy wnuk protoplasty rodu, Herman urodził się 18 sierpnia 1845 r. w Gaiku (pod Dobczycami). W 1866 roku ożenił się z Genowefą de Sematycze Trzeciak wraz z którą, po sprzedaży odziedziczonej wcześniej części dóbr w Dobczycach, zakupił w 1875 roku zadłużony majątek, w rodzinnych mi Urzejowicach. Co niezwykle istotne dla przedmiotu naszych zainteresowań, Turnauowie gospodarowali swoimi dobrami ziemskimi wyjątkowo sprawnie. Sprowadzono tu inżynierów rolników z Uniwersytetu Jagiellońskiego, zmodernizowano zastany folwark, wdrożono nowe zasady uprawy roli podnosząc znacząco lokalną kulturę rolną i podwojono wartość tutejszych dóbr.

Pałac Turnauów w Urzejowicach widok współczesny. Fot. Radosław Froń

Herman umiera 25 lipca 1906 roku zostawiając cały majątek swojej żonie, która zapisuje go następnie Augustowi Turnau, urodzonemu w Dubrowniku, jedynemu synowi najstarszego brata Hermana, Józefa (austriackiego feldmarszałka) oraz Klotyldy Fejervary de Keresztes (córki premiera Węgier). Po służbie w austro-węgierskim wojsku, August ożenił się z piękną i energiczną rozwódką, baronową Stellą Wattmann-Maelcamp-Beaulieu, wnuczką Jakuba Brunickiego a po nim spadkobierczynią (i ostatnią polską właścicielką) majątku w Zaleszczykach – znanym, przedwojennym kurorcie znajdującym się w największym regionie winiarskim międzywojennej Polski.

Pałac Brunickich (później Turnauów) w Zaleszczykach Fot. gw.geneanet.org

W leżących u stóp winnych stoków Zaleszczykach, August mieszkał wraz z żoną do 1920 roku, gdy po śmierci Genowefy przeprowadził się wraz z żoną do znanych nam już Urzejowic. Trzeba podkreślić, że przedwojenne Zaleszczyki, choć umiejscowione na wschodnich kresach Rzeczpospolitej,  były miastem niezwykle żywym i gwarnym (szczególnie jesienią, gdy zaczynało się winobranie). Modne i atrakcyjne turystycznie uzdrowisko, słynące ze wspaniałego klimatu, rozległych winnic (rodzina Turnau także posiadała tam swoją winnicę), morelowych i brzoskwiniowych sadów, nowoczesnych hoteli oraz naddniestrzańskich plaż, zdawało się być wówczas perłą całego Podola. Nie dziwi więc fakt, że po przybyciu do Urzejowic, baronowa Stella nazywała zastany tu pałacyk „kurnikiem”, wymuszając jego niezwykle kosztowną rozbudowę. Sama Stella wróciła ostatecznie po śmierci Augusta do swojego rodzinnego domu, gdzie utkwiła w pamięci mieszkańców ze względu na swój silny charakter (była zwana między innymi „zaleszczycką Joanną d’Arc” i „pułkownikową”). Po śmierci samej baronowej w 1938 roku jej dzieci, Klotylda i Gottfried (zwanym Fredem), odziedziczyli majątki w Urzejowicach i Zaleszczykach – jak się niestety okazało, na bardzo krótko.

Winobranie w przedwojennych Zaleszczykach. Fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Historia rodziny szczęśliwie nie kończy się wraz z tragedią wojny. W przedwojennych Mikulicach (znajdujących się zaledwie kilka kilometrów od dóbr urzejowickich), znajdował się majątek należący do kolejnego bratanka Hermana, Jerzego – zdolnego artysty ale też wyjątkowo utalentowanego właściciela ziemskiego, absolwenta wiedeńskiej Hochschule für Bodenkultur, innowatora rolnictwa, którego mu współcześni, stawiali jako wzór dla galicyjskich gospodarzy.  Jerzy Turnau był także niezwykle zaangażowany w popularyzację kultury rolnej. Wsławił się jako twórca Kursów Ziemiańskich we Lwowie (zwanych także Kursami Turnaua). Znany jest także ze swojej pracy badawczej oraz licznych publikacji (między innymi Nowa szkoła czy Uprawa roli i roślin. Podręcznik do nauki rolnictwa w 5 tomach).

To właśnie Jerzy, jest przedstawicielem rodziny, który stanowi ogniwo łączące przedwojenną historię rodu ze współczesnością. Trzeba bowiem zauważyć, że Jerzy Turnau był wspólnym pradziadkiem znanego wszystkim wybitnego muzyka Grzegorza oraz kontynuatora zaleszczyckich tradycji, współzałożyciela największej dziś polskiej winnicy, Zbigniewa.


WSPÓŁCZESNA WINNICA RODZINY TURNAU 

Dzisiejsza Winnica Turnau, zlokalizowana została daleko od gniazda rodowego rodziny, w zachodniopomorskiej miejscowości Baniewice. W skład grona założycielskiego, tworzącego jednocześnie doskonały zespół winotwórczy, wchodzą: Zbigniew Turnau, Grzegorz Turnau, Jacek Turnau, Tomasz Kasicki oraz mistrz piwnicy Frank Faust, wraz ze wspierającymi przedsięwzięcie rodzinami. Sama winnica ma łącznie 28 hektarów i jest dziś największą winnicą w naszym kraju. Podstawowe szczepy to charakterystyczne dla polskiego wina: solaris, johanniter, riesling, hibernal, seyval blanc, rondo, regent i cabernet.

Premiera Rieslinga 2016 w Dworze Sieraków.

Trzeba zaznaczyć, że prócz swojego rozmiaru, Winnica Turnau zdążyła już zapisać się w historii polskiego winiarstwa, jako pierwsza, która wyprodukowała komercyjnie wino lodowe. Winiarnia przygotowywana jest także do dużego przedsięwzięcia, na które z racji osobistych pasji czekam już niecierpliwie – produkcji win musujących 🙂 Z uwagi na mnogość wątków i szacunek do każdego z nich, współczesne pasje rodziny Turnau, pozwolę sobie pozostawić jednak na kolejny, dedykowany już wyłącznie tej tematyce, wpis 🙂

paragrafwkieliszku

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *