Ustawa o wychowaniu w trzeźwości – co się zmieniło w 2018?

Kilka dni temu, 9 marca 2018 roku, weszły w życie zmiany tak lubianej przez nas, ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wiekopomne dzieło czasów stanu wojennego, mimo nieprzystającej do początku lat osiemdziesiątych, dzisiejszej sytuacji gospodarczej, rynkowej i społecznej, będące pomnikiem dawno już martwej, ludowej ojczyzny nie doczekało się jednak liberalizacji lecz kolejnego zaostrzenia. O założeniach projektu, przy tworzeniu którego dwie grupy inicjatywne kłóciły się o prymat w prohibicyjnej nagonce pisałem już wcześniej. Dziś przedstawię podsumowanie ostatecznych zmian z jakimi będziemy musieli sobie radzić.

Prohibicja narodowa w kolejnej odsłonie


ZAKAZ SPOŻYWANIA W MIEJSCU PUBLICZNYM

Miejski mit stał się prawem! Sfrustrowane najwyraźniej przegranymi procesami sądowymi państwo, postanowiło autorytarnym zwyczajem, całkowicie zakazać zachowań nad którymi nie potrafi sprawować realnej kontroli. Przypomnę tylko, że dotychczas zakaz spożywania alkoholu pod chmurką dotyczył wyłącznie sytuacji gdy napoje procentowe spożywane były na ulicach, placach i w parkach, oraz w innych, niewymienionych w ustawie miejscach na podstawie regulacji gminnych. Obecnie przepis brzmi następująco:

(art. 14 ust. 2a)

Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.

(art. 14 ust. 2b)

Rada gminy może wprowadzić, w drodze uchwały, w określonym miejscu publicznym na terenie gminy odstępstwo od zakazu spożywania napojów alkoholowych, jeżeli uzna, że nie będzie to miało negatywnego wpływu na odpowiednie kształtowanie polityki społecznej w zakresie przeciwdziałania
alkoholizmowi, o której mowa w art. 2 ust. 1, i nie będzie zakłócało bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Poza opresyjną, właściwą dla państw autorytarnych logiką działania prawa gdzie przepis zostaje zaostrzony do poziomu ogólnego zakazu, przepis jest też zwyczajnie wadliwy. Główną jego wadą, jest przede wszystkim brak precyzji w kształtowaniu zakazu. Ta ostatnia wynika bowiem z braku w polskim prawie definicji legalnej miejsca publicznego. W obliczu braku takiej definicji, nie możemy mieć pewności co autor ustawy miał na myśli. Szczególnie, że nie można posłużyć się tu wykładnią celowościową. Uzasadnienie projektu w tym zakresie jest bowiem zupełnie niekompetentne i oparte na błędnym rozumowaniu autorów. Praktyka urzędnicza i orzecznictwo sądów w najbliższym czasie, pokaże nam ostatecznie w jaki sposób mamy rozumieć ten kuriozalny i nieprecyzyjny przepis. A wystarczyło już przynajmniej dodać tę definicję do słownika, który znajduje się we wstępie do ustawy.

Prawo do wyłączenia zakazu przez gminy nieco łagodzi wydźwięk regulacji, nie służy jednak całkiem porządkowi prawnemu. Otwiera raczej drogę do niezliczonych pułapek zastawianych na obywatela. Należy się spodziewać, że przepis będzie traktowany bądź to nazbyt swobodnie co podważa powagę jego stanowienia lub zbyt restrykcyjnie, co zapewne nasili tylko problemy społeczne, które ustawa z definicji miała rozwiązywać.

Temat definicji miejsca publicznego, zgłębił w interesującym nas kontekście Dawid Siedlecki:

W poszukiwaniu definicji miejsca publicznego

 


WYDAWANIE ZEZWOLEŃ NA SPRZEDAŻ ALKOHOLU

Pewne zmiany spotkają nas także w zakresie zasad wydawania zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

(art. 18 ust. 3a)

Zezwolenia, o których mowa w ust. 3, organ zezwalający wydaje po uzyskaniu pozytywnej opinii gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych o zgodności lokalizacji punktu sprzedaży z uchwałami rady gminy, o których mowa w art. 12 ust. 1–3.

(art. 18 ust. 3b)

W przypadku gdy liczba wniosków o wydanie zezwolenia przewyższa ich maksymalną liczbę, o której mowa w art. 12 ust. 1, zezwolenie w pierwszej kolejności wydaje się uwzględniając kryterium jak największej odległości punktu, w którym ma być prowadzona sprzedaż napojów alkoholowych od najbliższego działającego punktu sprzedaży napojów alkoholowych, liczonej
najkrótszą drogą dojścia ciągiem dróg publicznych, a w następnej kolejności – kryterium prowadzenia przez wnioskodawcę jak najmniejszej liczby punktów sprzedaży.

Jest to przepis, który wprowadza w życie pewną niezrozumiałą dla mnie zasadę inicjatorów zmiany przepisów (jestem otwarty na propozycję wyjaśnienia mi tego pomysłu), że dla realizacji celów ustawy należy eliminować skupiska punktów sprzedaży alkoholu. W mojej ocenie przepis ten zadziała zupełnie odwrotnie. Jeśli głównym celem ustawy jest zmniejszenie dostępności alkoholu, to przebazowanie punktów sprzedaży z centrów miast i równomierne ich rozmieszczenie raczej przeczy tej idei 🙂 Nasilenie dużej liczby sklepów w określonej przestrzeni zwiększa jedynie konkurencyjność ale nie samą dostępność. Ci, którzy musieli się dotąd wysilić by zdobyć alkohol, teraz prawdopodobnie będą mieli sklep pod nosem. Brawo!

„Nie moczmy dzioba” – czyli o zmianach w ustawie o wychowaniu w trzeźwości raz jeszcze


ZEZWOLENIE „KATERINGOWE”

Pewnej zmianie uległ przepis dotyczący wydawania zezwoleń dla firm prowadzących obsługę kateringową imprez.

(art. 18(1) ust. 4)

Dotychczasowe – Przedsiębiorcom, których działalność polega na organizacji przyjęć – zastąpiono następująco – Przedsiębiorcom, których działalność polega na dostarczaniu żywności na imprezy zamknięte organizowane w czasie i miejscu wyznaczonym przez klienta, w oparciu o zawartą z nim umowę. 


OGRANICZENIA W SPRZEDAŻY ALKOHOLU

Zmienione zostały także dość istotnie zasady dotyczące limitów wydawanych zezwoleń oraz ograniczeń w nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem
sprzedaży.

(art. 12 ust. 1)

Plakat propagandowy z czasów PRL. Fot. www.hatalska.com

Rada gminy ustala, w drodze uchwały, maksymalną liczbę zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie gminy (miasta), odrębnie dla:
1) poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych, o których mowa
w art. 18 ust. 3;
2) zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia
w miejscu sprzedaży;
3) zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia
poza miejscem sprzedaży.
2. Rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, maksymalną liczbę
zezwoleń, o której mowa w ust. 1, odrębnie dla poszczególnych jednostek
pomocniczych gminy.
3. Rada gminy ustala, w drodze uchwały, zasady usytuowania na terenie
gminy miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych.
4. Rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy lub
wskazanych jednostek pomocniczych gminy, ograniczenia w godzinach nocnej
sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem
sprzedaży. Ograniczenia mogą dotyczyć sprzedaży prowadzonej między godziną
22:00 a 6:00..
5. Rada gminy przed podjęciem uchwał, o których mowa w ust. 1–4, zasięga
opinii jednostki pomocniczej gminy.
6. W miejscowościach, w których rozmieszczone są jednostki wojskowe,
maksymalna liczba zezwoleń, o której mowa w ust. 1, usytuowanie miejsc
sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych oraz godziny
sprzedaży napojów alkoholowych są ustalane po zasięgnięciu opinii właściwych
dowódców garnizonów.
7. Maksymalna liczba zezwoleń, o której mowa w ust. 1, usytuowanie miejsc
sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych oraz godziny
sprzedaży napojów alkoholowych uwzględniają postanowienia gminnych
programów profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych.

Tę zmianę oceniam wyjątkowo całkiem pozytywnie. Przede wszystkim uderzono wyjątkowo nie we wszystkich sprzedawców alkoholu jako nosicieli zła wszelkiego, lecz całkiem precyzyjnie w te placówki handlowe, które w istocie stoją za pewnymi sytuacjami zakłócającymi porządek publiczny. Z pewnością większość racjonalnych konsumentów napojów alkoholowych, którzy powinni pozostawać poza obszarem zainteresowania PARPA, nie musi kupować alkoholu w środku nocy a jeśli jest to już konieczne ze względu na wymagania celebry, to może zrobić wcześniej stosowne zapasy (spokojnie imprezowicze, dotyczy to wyłącznie sklepów, bary będą otwarte :P).

Istotne jest to, że przepis zwiększa znacząco uprawnienia samorządów i ich swobodę w decydowaniu o zakresie prohibicyjnych reguł. Samorządy z natury rzeczy są na pierwszej linii walki z alkoholowymi patologiami ale też to one odpowiadają swobodę i komfort gospodarczej aktywności swoich mieszkańców. Zdaje się, że nikt inny poza samorządem nie będzie miał zatem lepszej orientacji w potrzebach lokalnej społeczności.  Warto też zwrócić uwagę, że przyzwolono gminom regulować odrębnie limity dla swoich jednostek pomocniczych. Możemy się zatem spodziewać nowego podziału limitu w dzielnicach miast, poza stołeczną Warszawą.


Tekst jednolity ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

paragrafwkieliszku

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *