Przywileje „małego winiarza”

Tradycyjnie zaczynamy od uporządkowania kilku definicji i podstawowych faktów, które przekazywane z od winiarza do winiarza ewoluują często w swoiste mity. Najpopularniejszym chyba zjawiskiem w świecie prawa winiarskiego, jest mitologizowanie tzw. „ustawy winiarskiej”, tj. ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina, której równie często jak i niesłusznie, przypisuje się konstytuowanie zasad i wyjątków umieszczonych w innych dokumentach. Faktem jest, że gdy przeszło 10 lat temu ustawodawca tworzył w przepisach legislacyjne ułatwienia dla rozwoju rynku wina, część z nich umieścił istotnie wprost w ustawie winiarskiej – spora część jednak znajduje swoje oparcie w zupełnie innych aktach prawnych, choćby tych o podatku akcyzowym czy też bezpieczeństwie żywności. Jakże jednak często narzekania winiarzy na konkretne ograniczenia wiążą się z wieszaniem psów na bogu ducha winnej ustawie winiarskiej. Jak często też próbujemy w tymże dokumencie odszukać niesłusznie podstaw dla przynależnych nam przywilejów lub niezbyt rzetelnie, powoływać się na niewymienione w niej prawa.

Niemniej problemów przysparza winiarzom także medialne jedynie pojęcie – „małego winiarza”. Tak bowiem zwykło się nazywać… No właśnie. Kogo? Niewątpliwie producenta wina posiadającego własną winnicę o niewielkiej jak się należy spodziewać, wielkości. Czy właściwszy wzorcowi „małego winiarza” będzie jednak rolnik który ma dwa hektary winnicy czy może przedsiębiorca cieszący się zaledwie z pięćdziesięciu arów? Czy mając 20 ha nie można korzystać z winiarskich przywilejów „małego winiarza” jeśli wino wciąż produkuje się z upraw własnych? Kto musi uzyskać odbiór sanepidu a kto może kupować owoce? O tym wszystkim dzisiaj.


KIM WŁAŚCIWIE JEST MAŁY WINIARZ?

Nieszczęśliwe dla jasności przekazu a sztuczne i niepodparte przepisem określenie, wyrządza w mojej ocenie więcej szkód niż pożytku. Brak precyzji i jednoznacznego podparcia, budzi bowiem wątpliwości i pozwala myśleć o różnych instytucjach nazywając je niejednoznacznie. Dla ratowania honoru najmniejszych producentów wina, postanowiłem umieścić pojęcie „małego winiarza” już dla najniższej kategorii wagowej (inaczej musielibyśmy się porywać na niegodne sztuczki językowe typu „winiarz maleńki” :P).

Małym winiarzem nazwijmy zatem na potrzeby tego opracowania, producenta wina, dla którego przepisy prawa przewidziały najwięcej przywilejów. Tego winiarza, któremu część odstępstw nie już nie przysługuje nazwiemy „winiarzem nieco tylko większym”. Miano „dużego winiarza” pozostawiając jedynie tym, dla których polskie prawo winiarskie nie przewiduje już żadnych uprzejmości.


PRZYWILEJ #1 – zwolnienie z wpisu do rejestru ministerialnego

Warto zauważyć na wstępie, że produkcja wina jest  co do zasady działalnością regulowaną i jako taka wymaga wpisu do rejestru przedsiębiorców wykonujących działalność w zakresie wyrobu lub rozlewu wyrobów winiarskich (art. 17 ust. 1 ustawy winiarskiej). Pierwszym, niezwykle istotnym, choć zupełnie niedocenianym przywilejem „małego winiarza” jest zatem – brak konieczności uzyskiwania wpisu do rejestru prowadzonego przez Ministra Rolnictwa. Wpisu do rejestru nie stosuje się bowiem do producentów, którzy wyłącznie wyrabiają i rozlewają wino uzyskane z winogron pochodzących z upraw własnych (art. 17 ust. 3 ustawy winiarskiej). Spotykamy tu zatem pierwsze znamiona definiującego małego winiarza. Ten, by z powyższego zwolnienia korzystać musi wyrabiać i rozlewać wino uzyskane z winogron pochodzących z upraw własnych. Warunkami koniecznymi są zatem określone w art. 17 ust. 3 ustawy:

  • posiadanie upraw własnych (własnej winnicy)
  • produkcja wina wyłącznie z własnych owoców

Przywilej ten ma niezwykle doniosłe skutki. Zwalnia nas bowiem z szeregu obowiązków formalnych, związanych z uzyskaniem wpisu w przedmiotowym rejestrze działalności regulowanej. Do najbardziej dokuczliwych należy konieczność odpowiedniego wyposażenia winiarni potwierdzona opinią techniczno-technologiczną wydaną przez wojewódzkiego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, konieczność spełnienia przez obiekty budowlane i urządzenia, wymagań określonych w przepisach o ochronie przeciwpożarowej, sanitarnych i o ochronie środowiska – potwierdzonych nadto przez: komendanta powiatowego (miejskiego) Państwowej Straży Pożarnej, państwowego powiatowego inspektora sanitarnego oraz wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska właściwych ze względu na planowane miejsce wykonywania tej działalności. Producent taki musi posiadać także rozbudowany system kontroli wewnętrznej oraz plan obiektów budowlanych przeznaczonych do wykonywania tej działalności, obejmujący w szczególności pomieszczenia produkcyjne, magazynowe, socjalne i sanitarne, z zaznaczeniem linii technologicznych, dróg przemieszczania surowców i gotowych wyrobów, stanowisk pracy, a także wyznaczyć osobę odpowiedzialną za kontrolę jakości wyrobów winiarskich. Polecam przeczytać to raz jeszcze wszystkim malkontentom, którzy twierdzą, że przedmiotowy dla naszych dzisiejszych badań – mały winiarz – „ma źle” 😛

Zamykając ten wątek warto przypomnieć, iż winiarz spełniający przesłanki ustawowe, miast prowadzić nieprzyjemną rejestrację w ministerialnym rejestrze, wpisuje się jedynie do ewidencji prowadzonej przez KOWR. Rejestracja ta (dokonywana corocznie do 15 lipca!) jest jednak konieczna.

Kolejne przywileje znajdziemy już w innych aktach prawnych ustawowej rangi.


PRZYWILEJ #2 – brak konieczności prowadzenia działalności gospodarczej 

Konstytuującą dla przywołanego przywileju jest ustawa z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, która określa zasady podejmowania, wykonywania i zakończenia działalności gospodarczej, w tym prawa i obowiązki przedsiębiorców oraz zadania organów władzy publicznej w tym zakresie. Warto jednak pamiętać, iż przepisów tej ustawy nie stosuje się do wyrobu wina przez producentów będących rolnikami wyrabiającymi mniej niż 100 hektolitrów wina w ciągu roku gospodarczego, o których mowa w art. 17 ust. 3 ustawy winiarskiej.

Przesłankami będą w tym przypadku (muszą wystąpić łącznie):

  • producent powinien być rolnikiem (posiadać własne uprawy)
  • powinien spełniać warunki z art. 17 ust. 3 ustawy winiarskiej, tj. produkować wino wyłącznie z własnych owoców
  • wyrabiać mniej niż 100 hektolitrów wina w ciągu roku gospodarczego

Spełniając zatem wynikające z przepisu warunki, nie jesteśmy zobligowani do prowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy. Brak narzucenia nam obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej jest jednak z zasady i swojej celowości jedynie przywilejem i nie wyklucza możliwości jej prowadzenia jeśli mamy taką ochotę. Należy to podkreślić, jako, że próba przymuszenia winiarza do rozliczania się z produkcji wina poza prowadzoną działalnością gospodarczą jest częstą choć bezprawną praktyką urzędniczą. Spełniający powyższe wymagania winiarz ma prawo działalności nie prowadzić, rejestrując się wyłącznie we wspomnianej już ewidencji KOWR – ma też jednak prawo produkować i sprzedawać wino w formie działalności gospodarczej prowadzonej osobiście jak i w formie (niepodlegającej ustawie prawo przedsiębiorców) spółki prawa handlowego (co nie zwalnia jednak z obowiązku uzyskania wpisu do ewidencji KOWR).

REJESTRACJA WINNICY #1 – EWIDENCJA PRODUCENTÓW


PRZYWILEJ #3 – zwolnienie z zatwierdzenia zakładu przez sanepid 

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zakłady produkcyjne (tak, mowa także o naszej małej winiarni), które produkują lub wprowadzają do obrotu żywność pochodzenia niezwierzęcego, mogą rozpocząć działalność po zatwierdzeniu lub warunkowym zatwierdzeniu zakładu przez inspekcję sanitarną. Zatwierdzenie zakładu jest procedurą dość uciążliwą a z uwagi na technologię produkcji wina, często też kłopotliwą w praktyce. Niektóre zakłady produkcyjne, przy zachowaniu szczegółowych warunków określonych w przepisach, mogą rozpocząć działalność bez wspomnianego powyżej zatwierdzenia, jedynie na podstawie samego wpisu do rejestru zakładów podlegających urzędowej kontroli organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Jeden z takich przypadków dotyczy podmiotów prowadzących działalność w zakresie produkcji win gronowych uzyskanych z winogron pochodzących z upraw własnych w ilości mniejszej niż 1000 hl w ciągu roku kalendarzowego (art. 63. ust. 2 pkt 5). Warunkiem koniecznym jest zatem spełnienie łącznie trzech przesłanek:

Znanych nam już z art. 17 ust. 3 ustawy winiarskiej:

  • posiadanie upraw własnych (własnej winnicy)
  • produkcja wina wyłącznie z własnych owoców

oraz dodatkowej związanej z wielkością produkcji:

  • w ilości mniejszej niż 1000 hl w ciągu roku kalendarzowego

Warto i w tym przypadku dodać, iż choć powyższy przepis zwalnia nas z nieprzyjemnego zatwierdzenia naszej winiarni, to jako podmiot wpisany na „listę zakładów podlegających urzędowej kontroli” kontroli sanepidu oczywiście podlegamy.

REJESTRACJA WINNICY #5 – SANEPID


PRZYWILEJ #4 – prawo do sprzedaży detalicznej wina w miejscu wytworzenia

To prawo ściśle powiązane z dwoma poprzednimi przywilejami. Zasady dotyczące sprzedaży napojów alkoholowych, reguluje wybitna ze wszech miar, ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jak wiemy, sprzedaż napojów alkoholowych może się odbywać jedynie na podstawie zezwolenia (ufam, że nikt z moich czytelników nie posługuje się już określeniem „koncesja” :P), co do zasady wydawanego jedynie przedsiębiorcom, posiadającym zatwierdzenie miejsca sprzedaży od Państwowej Inspekcji Sanitarnej (jak ma to miejsce w przypadku sklepów choćby). Zgodnie jednak z Art. 9 (6) ust. 2 producenci określeni w art. 17 ust. 3 ustawy ustawy winiarskiej, mogą prowadzić sprzedaż detaliczną win gronowych pochodzących z upraw własnych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży w punkcie sprzedaży, którym jest lokalizacja w miejscu wytworzenia wina uzyskanego z winogron pochodzących z upraw własnych.

Zezwolenie detaliczne na sprzedaż wina mogą zatem uzyskać winiarze niebędący przedsiębiorcami i nieposiadający zatwierdzenia zakładu jeśli spełnione zostaną następujące warunki:

  • wymagania z art. 17 ust. 3, tj. wino z upraw własnych
  • punkt sprzedaży musi znajdować się w miejscu wytworzenia wina (winiarni)

Odmienna jest niestety sytuacja zezwoleń hurtowych. Na ten typ zezwolenia, podobnego odstępstwa, już niestety nie wprowadzono.

Decyzja a zaświadczenie… czyli sprzedaż własnego wina raz jeszcze


PRZYWILEJ #5 – specjalny system naliczania i poboru akcyzy

Jak wiemy, wino jest produktem akcyzowym. Opodatkowanie tą szczególną daniną wiąże się z całym systemem nadzoru nad produkcją wina, jego znakowaniem (banderolami) oraz ostatecznie sposobami naliczania i zapłaty akcyzy. Zagadnienia te regulują przede wszystkim przepisy zawarte w ustawie z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym. Produkcja wyrobów akcyzowych, w tym produkcja wina, może odbywać się co do zasady wyłącznie w składzie podatkowym. Pomijając domową produkcję wina, na użytek własny, przepisy znają tylko dwa wyłączenia od tej nadrzędnej zasady. Pierwsze z nich to stosowane często przy produkcji innych wyrobów winiarskich (jak wina owocowe, cydry czy miody pitne) przedpłata akcyzy – sprowadzająca się do zapłacenia z góry podatku akcyzowego od planowanej produkcji. Ta forma nie dotyczy jednak winiarzy o których tu mowa (czego część urzędników skarbowych nie może zrozumieć). Drugie, istotne już z perspektywy naszych dzisiejszych zainteresowań to wyłączenie podmiotowe, zarezerwowane dla produkcji mniej niż 1000 hektolitrów w ciągu roku kalendarzowego, win uzyskanych nz winogron pochodzących z upraw własnych, o których mowa w art. 17 ust. 3 ustawy winiarskiej (art. 47. ust. 1 pkt. 2 ustawy o podatku akcyzowym).

Producent wina, który spełnia elementarne wymagania z art. 17 ust. 3 ustawy winiarskiej, tj.:

  • posiada uprawy własne (własną winnicę)
  • produkuje wina wyłącznie z własnych owoców

oraz produkuje

  • mniej niż 1000 hektolitrów w ciągu roku kalendarzowego

Może (nie oznacza to i tym razem, że musi) prowadzić produkcję poza składem podatkowym, nie odprowadzając przedpłaty akcyzy. Jak wiemy, podatek będzie naliczany wówczas od wyrobu gotowego, tj. naszej gotowej na sprzedaż butelki. Po więcej szczegółów odsyłam jednak do poświęconego tej tematyce wpisu.

Czy mały winiarz musi płacić podatki?


NIECO WIĘKSZY WINIARZ

Jak łatwo zauważyć, praktycznie wszystkie ułatwienia, które przewidziano prawem dotyczą podmiotów o których mowa w cytowanym dziś nieustannie art. 17. ust. 3 ustawy winiarskiej, tj. winiarzy, którzy produkują wino wyłącznie z owoców pochodzących z własnych winnic. Prawo do korzystania z większości uprawnień (poza samym wpisem do ewidencji KOWR, który jest niezależny od wolumenu produkcji własnej) zależy też od wielkości produkcji rocznej. Ta zaś nie może przekroczyć w większości przypadków 1000 hl (czyli 100 000 litrów) wina. Jedynie zwolnienie z obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej wymaga aby produkcja ta nie była większą niż 100 hl (czyli 10 000 litrów) wina rocznie.

Winiarz, który produkuje więcej niż wspomniane 100 hl, jeśli wino to wytarza nadal wyłącznie z owoców pochodzących z uprawianej przez siebie winnicy, może nadal korzystać ze wszystkich wspomnianych wyżej przywilejów. Jedynym wyjątkiem będzie zatem konieczność zarejestrowania działalności gospodarczej (indywidualnie lub w formie spółki prawa handlowego). 

Producent taki śmiało korzysta zatem z niemalże całego dorobku prawnego przewidzianego dla „małych winiarzy”.


DUŻY WINIARZ

Na antypodach dwóch poprzednich klas wagowych stoi winiarz, którego roboczo nazwać możemy dużym. Przepisy nie wymagają jednak aby był w istocie producentem wielkim w fizycznym znaczeniu. Wolumen produkcji to bowiem tylko jedna z istotnych tu okoliczności. Przez byt taki rozumieć należy producenta wina, który nie realizuje wymienionych powyższej przesłanek, uprawniających go do korzystania z przywilejów „małego winiarza”.

Może to dotyczyć dwóch sytuacji:

  • produkcja wina w ilości przekraczającej 1000 hl wina rocznie
  • zakup winogron

Producent, który wielkość produkcji rocznej przekracza lub też kupuje winogrona nie może już korzystać z prawa do zwolnienia z zatwierdzenia zakładu przez inspekcję sanitarną, musi – co oczywiste – prowadzić działalność gospodarczą, produkcję wina prowadzić zaś powinien w składzie podatkowym, chyba, że będzie przedpłacał akcyzę z góry.

 


Można przyjąć, ze w praktyce mamy do czynienia z trzema formami aktywności gospodarczej producenta wina:

  1. Winiarza, który korzysta ze wszystkich zwolnień i odstępstw przewidzianych prawem – zwanego często „małym winiarzem”
  2. Producenta, który ma nieco większą produkcję i musi jedynie zarejestrować działalność gospodarczą
  3. Przedsiębiorcę, który kupuje winogrona lub produkuje ponad 1000 hl wina rocznie i prowadzi swoją działalność bez przywilejów przewidzianych dla wyżej wymienionych


Mam nadzieję, że udało się coś rozjaśnić w tej materii 🙂

paragrafwkieliszku

2 Comments

  1. Szanowni Państwo, Uprawiam „Jagodę Kamczacką” na pow.4,5 ha. Słowacka firma winiarska, zrobiła i zabutelkowała mi wino owocowe z moich owoców. Jest wspaniałe. Czy w tym schemacie działania mogę zostać „małym winiarzem” do 100 hl. Czy możliwy jest RHD?

    • Gratuluję udanej kooperacji i dobrego wina. Ufam, że uda się przenieść tę produkcję do własnego gospodarstwa – co nie jest znów tak bardzo skomplikowane. Niestety procedura małego winiarza została przewidziana wyłącznie dla winiarzy, czyli rolników posiadających własną uprawę winorośli. Produkcja win owocowych w rzemieślniczym wymiarze też ma pewne przywileje, nie są one jednak tak rozbudowane jak w przypadku wina. W przypadku produkcji wina owocowego do 5000 litrów rocznie, znacznie uproszczone zostały zasady uzyskiwania wpisu w rejestrze. Sanepid i działalność gospodarcza będą jednak konieczne. Oczywiście zapraszam do kontaktu w tej sprawie. Odbudowa nieco zniszczonych tradycji do produkcji wina z owoców także nas cieszą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *