Nalewkowy ambaras

Nalewkami Polska stoi! Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nalewki są typowo polską specjalnością. Specyfik sporządzany z nastawu owoców lub ziół na mocnym alkoholu, szybko wyemigrował z aptecznych szaf do domowych kredensów i miast leczyć ciało, od stuleci leczy i raduje nasze dusze.

Tę piękną tradycję kultywujemy dziś w naszych domach, podtrzymując często drogą ustnego przekazu, tajemnice rodzinnych receptur. Zachowanie tego dorobku naszej kultury wymaga jednak by zwyczaj nalewkarski praktykować także w bardziej otwartej, pozwalającej na popularyzację formie. Niemało zasług w tym zakresie mają liczne i rozwijające się wciąż szczęśliwie koła gospodyń wiejskich, podtrzymujące ogień bogactwa polskiego folkloru. Sympatyczne gospodynie stały się jednak ostatnim czasem celem widowiskowych z perspektywy mediów, działań służb celnych. Powodem tego zamieszania było oferowanie domowych nalewek, produkowanych przez członkinie koła, podczas lokalnych jarmarków i festynów. Pora zatem wyjaśnić narosłe tej sytuacji prawne mity i wspomnieć o formalnej stronie produkcji nalewek w naszym kraju.


PODATEK AKCYZOWY I NADPRODUKCJA USTAWOWYCH DEFINICJI

Zgodnie z ustawą o podatku akcyzowym (Dz.U. 2009 nr 3 poz. 11), opodatkowaniu akcyzą podlega produkcja wyrobów akcyzowych, w tym napojów alkoholowych do których zalicza się przede wszystkim alkohol etylowy, piwo, wino oraz inne napoje fermentowane i wyroby pośrednie (ar.t 92). Alkoholem etylowym w rozumieniu ustawy, będą zaś wszelkie wyroby o rzeczywistej objętościowej mocy alkoholu przekraczającej 1,2% objętości (ust. 93). Nie ma zatem wątpliwości, że zawierające zwyczajowo kilkadziesiąt procent objętości alkoholu nalewki, są napojem alkoholowym podlegającym akcyzie.

Analizując dalej przepisy regulujące przedmiot naszych dzisiejszych zainteresowań, trzeba zauważyć, że nalewki owocowe produkowane na bazie alkoholu etylowego o mocy objętościowej alkoholu poniżej 80% są klasyfikowane jako wyroby spirytusowe i jako takie objęte są ustawowym wykazem wyrobów akcyzowych, do których stosuje się procedurę zawieszenia poboru akcyzy i których produkcja musi odbywać się w składzie podatkowym. Tych, których wizja w składzie podatkowym niesłusznie przeraża, mam tym razem dobre wieści. Biorąc pod uwagę, że nalewki wytwarza się co do zasady z zakupionego alkoholu, od którego odprowadzono już akcyzę, możemy skorzystać ze zwolnienia z powyższego obowiązku produkcji w składzie. Zgodnie bowiem z przepisem określonym w art. 41 ust. 1 pkt 1, produkcja nalewek z wykorzystaniem alkoholu etylowego z zapłaconą akcyzą, jest czynnością opodatkowaną podatkiem akcyzowym, która nie musi być jednak dokonywana w składzie podatkowym.

Nielegalne degustacje?


PROCEDURY, PROCEDURY I JESZCZE RAZ PROCEDURY

Mimo, że ustawa przewidziała dla produkcji nalewek zwolnienie od obowiązku produkcji w składzie podatkowym (tym samym przepisem, którym obowiązek ten zdjęto z producentów wina, produkujących 1000 hl wina z winogron pochodzących z upraw własnych), to droga do własnej, komercyjnej produkcji tego tradycyjnego trunku, nie jest usłana różami.  Oczywistym jest, że producent nalewek musi zarejestrować się jako płatnik podatku akcyzowego, podlega urzędowemu sprawdzeniu w tym zakresie a co za tym idzie, wymaga opisania procesu produkcyjnego i przygotowania przetwórni do potrzeb czynności kontrolnych. Konsekwencją produkcji wyrobów akcyzowych jest oczywiście obowiązek oznaczania wyrobów znakami akcyzy, w związku z czym na producencie ciążą także obowiązki związane z prowadzeniem stosownej dokumentacji także w tym zakresie.

Poza właściwym dla alkoholu reżimem akcyzowym, nalewki jako produkt spożywczy, podlegają także przepisom sanitarnym. Konieczne jest zatem dostosowanie naszej przetwórni do warunków określonych dla zakładów produkujących żywność, oraz odbiór przetwórni przez Państwową Inspekcję Sanitarną (sanepid) a w jego następstwie wpisanie na listę podmiotów podlegających kontroli.

Dostosowując lokal przetwórni do wymogów sanitarnych i potrzeb organów kontrolnych, musimy też pamiętać, że budowa lub zmiana sposobu użytkowania istniejącego już lokalu wymaga uzyskania tzw. decyzji środowiskowej (decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach). Obowiązek ten wynika z zaliczenia gorzelni, zakładów przetwarzających alkohol etylowy oraz wytwarzających napoje alkoholowe, do grona przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 roku, w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Ta niepozorna procedura może okazać się w praktyce dość kłopotliwa i niezwykle długotrwała.

Oczywiście, przymierzając się do produkcji nalewek należy także uwzględnić formę prawną naszej działalności oraz związane z tym kwestie podatkowe. Konieczne będzie prowadzenie działalności gospodarczej (indywidualnie lub w formie spółki prawa handlowego) oraz wybór dogodnej formy opodatkowania. Działalność taka będzie działalnością regulowaną i poza wpisem do ewidencji przedsiębiorców lub KRS, obowiązkowy jest także wpis do rejestru, który prowadzi minister właściwy do spraw rynków rolnych. Szczegółowe zasady wykonywania działalności gospodarczej w zakresie wyrobu lub rozlewu napojów spirytusowych oraz obrotu tymi napojami, określone zostały w ustawie z dnia 18 października 2006 r. o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych (Dz.U. 2006 Nr 208 poz. 1539).

Nie należy też zapominać, że sprzedaż alkoholu bez zezwolenia jest w Polsce niedopuszczalna. Dla sprzedaży nalewek konsumentom, koniecznym staje się zatem posiadanie zezwolenia na sprzedaż detaliczną napojów o zawartości alkoholu przekraczającej 18% objętości. Chcąc sprzedawać nalewki podmiotom profesjonalnym (restauracjom, hotelom, itp.) konieczne będzie też posiadanie tzw. zezwolenia hurtowego. Nie obejdzie się zatem bez stosownego zezwolenia chyba, że sprzedaż prowadzona będzie wyłącznie na rzecz podmiotów hurtowych.


UŻYTEK WŁASNY

Choć logika słusznie podpowiada nam, że domowe wytwarzanie nalewek nie może podlegać pod omawiane tu regulacje (przy rozpatrywaniu zagadnień prawnych przenigdy nie ufajcie logice :P), to jest tak wyłącznie za sprawą specjalnego wyłączenia. Przepisów ustawy o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych, z dyspozycji zawartej w niej samej (art. 2) nie stosuje się do napojów spirytusowych wytworzonych domowym sposobem, na własny użytek i nieprzeznaczonych do obrotuRozczaruję też wszystkich, którzy w tym przepisie doszukują się przyzwolenia destylacji na własny użytek. Kolejny przepis tejże ustawy przekreśla wprost nasze czcze nadzieje – napoje spirytusowe, o których mowa w ust. 2, nie mogą być wytwarzane bezpośrednio w wyniku destylacji po fermentacji alkoholowej (destylować możemy jednak napoje, raz już legalnie przedestylowane).

Na potrzeby własne…


PRZEWINIENIA GOSPODYŃ WIEJSKICH

Przypadki, których tego roku nie brakowało, opierały się na niemal identycznym wzorcu zachowań. Członkinie koła gospodyń wiejskich, sprzedawały wyprodukowane przez siebie domowym sposobem nalewki podczas lokalnego festynu.

Niezależnie od sympatii, którą obdarzam każdego, rzetelnego producenta rzemieślniczego alkoholu a w szczególności osoby podtrzymujące swoją pracą nasze cenne dziedzictwo, muszę i tym razem wypunktować dla porządku popełnione błędy.

Przede wszystkim, należy zwrócić uwagę na fakt, iż celnicy biorący udział w nagłaśnianych przez media a przykrych w istocie sytuacjach, wykonywali swoje obowiązki. Jak ustaliliśmy w części teoretycznej powyżej, nalewki są napojami alkoholowymi i jako takie podlegają przepisom akcyzowym. Nawet jeśli przepisy szczególne zwalniają producentów z obowiązku prowadzenia produkcji w składzie podatkowym a brak konieczności ponownego opłacania akcyzy od produktu od którego raz już ten podatek oprowadzono, zdaje się upraszczać procedury celno-skarbowe to nie wyklucza ich zupełnie. Nalewki muszą być zatem produkowane z zachowaniem warunków wynikających z przepisów o podatku akcyzowym, przez zgłoszonych płatników akcyzy i oznaczone banderolami.  Nieprzestrzeganie tych przepisów sprowadza na nas słuszny gniew właściwych organów i może realizować znamiona wielu wykroczeń objętych kodeksem karnym skarbowym.

Drugą, niemniej ważną, a w swoich konsekwencjach znacznie poważniejszą sprawą, jest jednak sprzedaż napojów alkoholowych bez posiadanego zezwolenia. Mowa tu bowiem nie o wykroczeniu skarbowym lecz o przestępstwie! Regulująca obrót alkoholem ustawa o wychowaniu w trzeźwości…, wprowadza bowiem przepisy karny. Zgodnie z art. 63. § 1. tego legislacyjnego arcydzieła, kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy jest to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, podlega grzywnie. Tej samej karze podlega kierownik zakładu handlowego lub gastronomicznego, który nie dopełnia obowiązku nadzoru. W razie popełnienia któregoś z powyższych przestępstw, sąd może orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.

Do tych podstawowych grzechów, można doliczyć także mniej oczywiste lecz równie ważne naruszenia innych przepisów prawa. Biorąc pod uwagę, ze imprezy plenerowe mają charakter publiczny a koła gospodyń wiejskich, nie posiadają zezwolenia na sprzedaż alkoholu, to sprzedaż i istotną dla tej ostatniej degustację można rozpatrywać w kategorii złamania zakazu promocji alkoholu.  Trzeba tu przypomnieć, że kto wbrew postanowieniom ustawy prowadzi reklamę lub promocję napojów alkoholowych lub informuje o sponsorowaniu imprezy masowej, podlega grzywnie od 10 000 do 500 000 złotych. Przez promocję rozumieć należy między innymi publiczną degustację napojów alkoholowych oraz inne formy publicznego zachęcania do nabywania napojów alkoholowych.

Biorąc pod uwagę fakt, że nalewki nie są produktem rolniczym można też rozpatrywać tę sprzedaż przez pryzmat ewentualnego obowiązku opłacania podatku dochodowego (PIT jeśli uwzględnić tu „producentkę” lub CIT jeśli obciążyć tym obowiązkiem samo stowarzyszenie) oraz podatku VAT.

Sprawa nie jest także jednoznaczna dla uczestników takich wydarzeń, którzy prawdopodobnie spożywają alkohol w miejscu posiadającym status ulicy czy też placu, a zatem z naruszeniem kolejnego zakazu.


By raczyć swoich gości domowymi specjałami, nikogo prosić o zgodę, szczęśliwie nie musimy. Jeśli nie w komercyjnej formie to przynajmniej w tej domowej pozostańcie wierni swoim pasjom. Zwyczajem przedwojennych receptur, spożywajmy wyłącznie po jednym kieliszku, oczywiście wedle nasilenia potrzeb, których polskie prawo z pewnością nam dostarcza 🙂

paragrafwkieliszku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *