Projekt ustawy o wyrobach winiarskich

Znana nam ustawa winiarska, czyli ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina, przejdzie niebawem do historii. Jak pisałem w zeszłym tygodniu, zostanie ona zastąpiona dwoma nowymi regulacjami – ustawą o wyrobach winiarskich oraz ustawą o oznaczeniach geograficznych win oraz aromatyzowanych produktach sektora wina. Projekt planowanych zmian ujrzał już światło dzienne. Zostałem poproszony o komentarz do nakreślonych zmian, krótko opiszę zatem istotę tej małej rewolucji.



Nie jest moją dzisiejsza ambicją napisanie komentarza do całej ustawy. Warto jednak zaznaczyć najważniejsze zmiany, jakie czekają nas po jej wejściu w życie, przynajmniej w brzmieniu dziś nam znanym. Projekt jest w dość wczesnej fazie. Można więc a wręcz należy zgłaszać do ministerstwa swoje uwagi i wnioski w obszarze regulacji.

Pełny tekst projektu znajdziecie TUTAJ

Nowe prawo winiarskie?


CELOWOŚĆ USTAWY I ZAKRES REGULACJI

Nowa ustawa ma regulować:

  • zasady wyrobu fermentowanych napojów winiarskich
  • zasady znakowania fermentowanych napojów winiarskich w zakresie ich nazw
  • zasady wykonywania działalności gospodarczej w zakresie wyrobu i rozlewu wyrobów
    winiarskich
  • organizację rynku wina w zakresie nieuregulowanym w rozporządzeniu Parlamentu
    Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013

Istotną różnicą jest tu wyłączenie spod regulacji ustawowych, zasad i trybu rejestracji nazw pochodzenia oraz oznaczeń geograficznych wyrobów winiarskich pozyskanych z winogron pochodzących z upraw winorośli położonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Kwestie te zostaną ujęte w dzisiejszej „ustawie winiarskiej”, której większość dotychczasowego brzmienia zostanie uchylona i która zmieni nazwę na ustawa o oznaczeniach geograficznych win oraz aromatyzowanych produktach sektora wina.

Główną myślą, która przyświecała twórcom nowej ustawy, było ostateczne dostosowanie przepisów polskiego prawa winiarskiego do przepisów wspólnotowych. Warto tu zaznaczyć, że rynek wina jest szczególnie ważny dla Unii Europejskiej a przez to bardzo szczegółowo regulowany. Większość zapisów prawa wspólnotowego przyjmuje tu formę rozporządzenia a zatem obowiązuje wprost w krajach członkowskich (przed krajowymi ustawami) i nie wymaga implementacji. Jednym z najważniejszych dokumentów UE w zakresie rynku wina jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiające wspólną organizację rynków produktów rolnych […]. W zakresie, którego prawo UE nie reguluje lub którego regulację pozostawia krajowemu ustawodawcy, powstaje przestrzeń dla polskich przepisów, które muszą być bezwzględnie zgodne z porządkiem unijnym.

W przestrzeni tej znajdują się:

  • ustalenie właściwość organów w zakresie wykonywania zadań określonych w rozporządzeniu nr 1308/2013 oraz w przepisach Unii Europejskiej wydanych na podstawie rozporządzenia nr 1308/2013
  • obowiązki producentów wina
  • zasady ewidencjonowania upraw winorośli położonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

PRODUKCJA WINA NA NOWYCH ZASADACH

Dla polskich winiarzy zmiany nie będą rewolucyjne choć zauważalne i niewątpliwie korzystne. W praktyce dostosowano przepisy do wymagań, które polskie winiarstwo spełniać, tak czy inaczej, musiało. Zmiany w definicjach wydają się pełnić przede wszystkim rolę porządkową. Otwierają jednak drogę stworzenia ram prawnych dla funkcjonowania dojrzałego winiarstwa – choćby w zakresie możliwości zakupu winogron czy ograniczenia obowiązku usuwania odpadów.

Wprowadzonym do rodzimego porządku prawnego pojęciem jest plantator winorośli – (z odesłania do Rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2018/273) – oznacza osobę fizyczną lub prawną bądź grupę osób fizycznych lub prawnych (co ciekawe bez względu na status prawny takiej grupy i jej członków w świetle prawa krajowego), których gospodarstwo znajduje się na terytorium Unii, które posiadają obszar upraw winorośli, jeżeli produkt pochodzący z tego obszaru jest wykorzystywany do komercyjnej produkcji produktów sektora wina […].

Zupełnie na nowo zdefiniowano też producenta wina – będzie to odtąd podmiot, który wyrabia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wino z winogron, moszczu winogronowego lub młodego wina w trakcie fermentacji z przeznaczeniem do wprowadzenia do obrotu.

W stosunku do poprzedniej definicji producenta (osoba fizyczną lub prawna, która wyrabia lub rozlewa wino z upraw własnych w celu wprowadzenia go do obrotu) jest to krok ku logice i porządkowi. Producentem wina będzie bowiem producent wina. Określenie skali produkcji oraz wynikających z niej obowiązków oddelegowano słusznie do definicji szczegółowych.

Zgodnie z tą koncepcją pojawiają się dwie nowe kategorie producentów wina:

  • producent wina z upraw własnychproducent wina wyrabiający wino wyłącznie z produktów sektora wina wyrobionych z winogron zebranych z upraw własnych winorośli położonych na terytorium  Rzeczypospolitej Polskiej
  • drobny producent wina z upraw własnychproducent wina z upraw własnych spełniający wymagania określone dla drobnego producenta w rozumieniu art. 2 ust. 3 rozporządzenia 2018/273, wyrabiającego mniej niż 1 000 hektolitrów wina z upraw własnych w ciągu roku winiarskiego

Poza definicjami wymienionymi już we wstępie, bocznym wejściem wkracza jeszcze jednak kategoria producentów. Analogicznie do obowiązujących dziś przepisów, mamy do czynienia ze zwolnieniem przewidzianym dla winiarzy rolników produkujących rocznie do 100 hl wina z własnych upraw.

Omawiany tu dziś projekt, dokonuje koniecznej dla porządku nowelizacji ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, która w art. 6 w ust. 1 pkt 3 otrzymuje brzmienie:

Przepisów ustawy nie stosuje się do […] wyrobu wina przez drobnych producentów wina z upraw własnych w rozumieniu art. 2 pkt 23 ustawy z dnia ………. r. o wyrobach winiarskich (Dz. U. ……) będących rolnikami  wyrabiającymi mniej niż 100 hektolitrów wina w ciągu roku winiarskiego, którzy wyłącznie wyrabiają i rozlewają wino uzyskane z winogron pochodzących z upraw własnych

Mamy zatem faktycznie do czynienia z następującymi rodzajami producentów wina:

  • producent wina – czyli ten który wino wytwarza
  • producent wina z upraw własnych – tj. producent, który wytwarza wino z własnych owoców
  • drobny producent wina z upraw własnych – będący producentem wina z upraw własnych, który produkuje mniej niż 1000 hektolitrów (100 000 litrów) wina rocznie.

oraz

  • drobny producent wina z upraw własnych będący rolnikiem wyrabiającym mniej niż 100 hektolitrów wina w ciągu roku winiarskiego, który wyłącznie wyrabia i rozlewa wino uzyskane z winogron pochodzących z upraw własnych

Zapewne wiele osób zapyta, czym są pojawiające się w przepisach – produkty sektora wina. Zasadniczo jest to samo wino oraz jego formy szczególne, takie jak młode wino w trakcie fermentacji, wino likierowe czy też wino musujące ale też moszcz winogronowy czy częściowo sfermentowany moszcz winogronowy. Omówiliśmy je nieco bardziej szczegółowo przy okazji poszukiwań definicji samego wina. Zainteresowanych odsyłam zatem do właściwego wpisu. Jego lekturę dla odświeżenia wiedzy polecam też z uwagi na wprowadzenie pewnego porządku definicyjnego, koniecznego dla zrozumienia istoty planowanych zmian.

Gdzie jesteś definicjo wina?


EWIDENCJA WINNIC

Jedną z poważniejszych zmian dla polskiego winiarstwa, będzie niewątpliwie rozdzielenie ewidencji dla plantatorów, czyli właścicieli winnic od ewidencji producentów wina. Jest normą w dojrzałych krajach winiarskich, że wino produkowane jest z owoców zakupionych u lokalnych winogrodników. Dotychczasowe przepisy skupiają się na winiarzach, produkujących wino wyłącznie z własnych upraw. Legislacyjna próżnia, utrudnia zatem produkcję wina z zakupionych owoców a w stosunku do takich producentów wyklucza wręcz możliwość zastosowania niektórych procedur, jak choćby certyfikacja rocznika i odmiany.

Certyfikacja wina

Nową instytucją z którą spotkają się polscy winiarze po zmianie ustawy, będzie rzeczona Ewidencja winnic. Do ewidencji, prowadzonej przez Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, wpisywane będą uprawy winorośli położone na terytorium Polski a wpis dokonywany będzie na wniosek plantatora winorośli.

Należy zwrócić tu uwagę, że do ewidencji będą mogły być wpisywane jedynie te uprawy winorośli, które spełniają wymagania określone w rozporządzeniu 1308/2013. Wymogi te dotyczą ograniczenia nasadzeń do odmian zaklasyfikowanych do produkcji wina w naszym kraju. Obowiązek takiej klasyfikacji powstanie zaś gdy średnia produkcja w ciągu ostatnich 5 lat winiarskich, przekroczy 50 000 hektolitrów (na tę chwilę średnia ta wynosi około 6 500 hl). W przypadku gdy limit zostanie przekroczony, minister właściwy do spraw rynków rolnych określi, w drodze rozporządzenia, wykaz nazw odmian winorośli lub ich synonimów przeznaczonych do uprawy w celu pozyskiwania winogron do wyrobu wina. Przedmiotowa ustawa wprowadza zatem jedynie ramy dla przyszłych regulacji w tym zakresie.

Z czego można robić wino?

Podsumowując krótko, możliwe będzie zarejestrowanie uprawy winorośli (czyli winnicy), bez zgłaszania produkcji wina. Dookreślone zostaną też warunki produkcji wina z zakupionych owoców, które będą mogły być nabywane jedynie u plantatorów posiadających wpis w ewidencji.


REJESTR PRZEDSIĘBIORCÓW PO ZMIANACH 

Jak dobrze wiemy, działalność gospodarcza w zakresie wyrobu lub rozlewu wyrobów winiarskich jest działalnością regulowaną w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców i wymaga uzyskania wpisu do rejestru przedsiębiorców wykonujących działalność w zakresie wyrobu lub rozlewu wyrobów winiarskich. Oznacza to, że produkcja wyrobów winiarskich może być prowadzona w oparciu działalność gospodarczą, podlegającą dodatkowo wpisowi do specjalnego rejestru.

Rejestr ten prowadzony był dotąd przez Ministerstwo Rolnictwa. Zgodnie z projektem ustawy, jego prowadzenie przejmie Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Producenci win owocowych, cydrów czy miodów pitnych będą zatem dokonywali wpisu w KOWR, podobnie jak czynili to dotąd rodzimi winiarze.

Podobnie jak w przepisach obowiązujących dzisiaj, od przepisu tego przewidziano jednak pewne wyjątki. Regulowaną działalnością gospodarczą nie będzie bowiem działalność gospodarcza w zakresie:

  • wyrobu wina przez drobnego producenta wina z upraw własnych
  • rozlewu wyrobów winiarskich, wprowadzonych do obrotu w opakowaniach zbiorczych
    takich jak beczki lub kegi, w miejscu prowadzenia sprzedaży detalicznej tych wyrobów

Przywołać do porządku należy jednak wszystkich, którzy będą chętni niewłaściwie interpretować ten przepis. Aktywności takie będą zwolnione z obowiązku uzyskiwania wpisu w Rejestrze przedsiębiorców wykonujących działalność w zakresie wyrobu lub rozlewu wyrobów winiarskich i nie będą stanowiły działalności regulowanej – nadal jednak ich prowadzenie będzie możliwe na zasadach ogólnych przewidzianych dla przedsiębiorców. Jedynym podmiotem, który nie musi prowadzić działalności gospodarczej pozostaje drobny producent wina z upraw własnych będący rolnikiem wyrabiającym mniej niż 100 hektolitrów wina w ciągu roku winiarskiego, który wyłącznie wyrabia i rozlewa wino uzyskane z winogron pochodzących z upraw własnych.


CYDR I PERRY W RZEMIEŚLNICZYM WYDANIU

Środowiska cydrowników rzemieślniczych od dawna oczekiwały zmian w definicji cydru. Dotychczasowa, szeroka niczym ocean, pozwalała bowiem wytwarzać cydr w sposób niekoniecznie ortodoksyjny, z wykorzystaniem przetworzonych surowców i licznych substancji słodzących. Oczekiwane przez małych, rzetelnych producentów ale też pożądane z punktu widzenia konsumentów, było wyraźnie rozdzielenie cydrów i perry w swoim szerokim rozumieniu, od cydrów i perry wytwarzanych stosownie, wyłącznie z jabłek i gruszek. Omawiany dziś projekt wychodzi w dużej mierze na przeciw takim oczekiwaniom, wprowadzając w przypadku cydru i perry ich markowe odpowiedniki.

Definicja cydru raz jeszcze

Problemy dotychczasowych regulacji omówiliśmy swojego czasu w dedykowanym wpisie (powyżej) a także ostatnio, podczas spotkania LIVE Z PARAGRAFEM, poświęconego rejestracji produkcji cydru (zapis jest dostępny w serwisie YouTube – serdecznie zapraszam).

Cydr pozostanie wciąż napojem o rzeczywistej zawartości alkoholu przekraczającej 1,2%, lecz nieprzekraczającej 8,5%  objętościowych, otrzymanym w wyniku fermentacji alkoholowej nastawu na cydr, bez dodatku alkoholu, z  możliwością słodzenia lub dodania soku jabłkowego lub zagęszczonego soku jabłkowego – czyli produktem niebudzącym wielkiego entuzjazmu wśród świadomych konsumentów.

Nastaw na cydr stanowił będzie, znanym już zwyczajem, mieszaninę sporządzoną przy użyciu jabłek, moszczu jabłkowego, soku jabłkowego lub zagęszczonego soku jabłkowego, z możliwością dodania wody, sacharozy, cukru płynnego, inwertowanego cukru płynnego, glukozy, syropu glukozowego, fruktozy, syropu glukozowo-fruktozowego, drożdży, pożywek lub kwasów organicznych.

Cydr markowy będzie już jednak napojem, o rzeczywistej zawartości alkoholu przekraczającej 1,2%, lecz nieprzekraczającej 8,5% objętościowych, otrzymanym w wyniku fermentacji alkoholowej nastawu na cydr markowy, bez dodatku  alkoholu, z możliwością słodzenia, lub dodania soku jabłkowego.

Sama definicja wydaje się już na pierwszy rzut oka skromniejszą (a cnota ta jest tu wyjątkowo cenna). Blisko naszego zadowolenia jest też kluczowy tu nastaw na cydr markowy, który stanowił będzie mieszaninę sporządzoną przy użyciu jabłek lub moszczu jabłkowego, z możliwością dodania wody, sacharozy, drożdży, pożywek lub kwasów
organicznych. Nie jesteśmy tu na poziomie naturalności wina ale tak ascetyczna definicja cydru markowego mogłaby okazać się nadmiernie przesadna w tym przypadku. Mimo wszystko trzeba odnotować wyraźny postęp.

Planowane zmiany  dotyczące perry są analogiczne, nie ma większego sensu ich omawianie w tym miejscu.

Co ciekawe, wprowadzona zostanie tez prawdopodobnie odrębna kategoria dla cydru lodowego – choć tej zabrakło już ewidentnie legislacyjnej elegancji. Cydr lodowy został zakwalifikowany jako szczególny rodzaj wina owocowego markowego – o rzeczywistej zawartości alkoholu od 8,5%, lecz nieprzekraczającej 15% objętościowych, otrzymanym w wyniku fermentacji alkoholowej nastawu na wino owocowe markowe sporządzone z jabłek
mrożonych lub moszczu z jabłek mrożonych, bez dodatku alkoholu, z możliwością słodzenia, leżakowanym przez okres nie krótszy niż 6 miesięcy.

Niby dobrze, że kategorię taką wprowadzono ale odczuwam też pewną niechęć dla tego przepisu. Niewielkie możliwości technologicznej ingerencji nieco kłócą się z produkcją cydru lodowegozarówno z mrożonych jabłek jak i mrożonego moszczu. Nieuzasadnione jest też dla mnie dodatkowe słodzenie takiego wyrobu. Zabieg polegający na wtłoczeniu do definicji cydru lodowego formy szczególnej wina jabłkowego też nieco sam w sobie drażni. Chciałoby się cydru lodowego markowego… ale może to już nazbyt wiele 🙂


NOWE LIMITY DLA MAŁYCH PRODUCENTÓW MARKOWYCH  CYDRÓW, MIODÓW PITNYCH I WIN OWOCOWYCH

Największe zmiany spodziewane są w przypadku fermentowanych napojów winiarskich. Organiczną zmianą jest już wspomniane wyżej, przeniesienie rejestru działalności regulowanej, tj. rejestru przedsiębiorców wykonujących działalność w zakresie wyrobu lub rozlewu wyrobów winiarskich z Ministerstwa Rolnictwa do KOWR.

Ogólne zasady uzyskiwania wpisu do tego rejestru nie ulegną większym zmianom. Istotnie zmieni się jednak sytuacja producenta wytwarzającego wyroby winiarskie z własnego surowca. Podobnie jak obowiązująca jeszcze ustawa winiarska, także nowy dokument powtarza szereg ułatwień w zakresie uzyskania wpisu w rejestrze dla producentów wina owocowego markowego, cydru lub perry (tak na marginesie ustawodawca miał tu chyba ma myśli markowe cydry i perry) uzyskanych z własnych drzew lub krzewów owocowych oraz miodu pitnego markowego z miodu uzyskanego z własnej pasieki.

Zasadniczej zmianie uległy limity takiej produkcji, które dla win owocowych, cydrów i perry nie były dotąd imponujące (stosownie 5000 i 10 000 litrów) a dla miodów pitnych wręcz znikome (500 litrów miodu jako surowca).

Nowe limity nakreślono dla wyżej wymienionych kategorii produktów na poziomie 1000 hl (czyli podobnie jak w przypadku wina z upraw własnych – 100 000 litrów), przy czym:

  • dla wina owocowego markowego, cydru lub perry, z surowców uzyskanych z własnych drzew lub krzewów owocowych, ilość wyrobionych napojów to nie więcej niż 100 hektolitrów na każdy pełny, posiadany hektar gruntu rolnego (posiadać też należy tytuł prawny do obsadzonego drzewami lub krzewami owocowymi co najmniej 1 hektara gruntu rolnego, z którego pozyskuje się owoce).
  • miodu pitnego markowego z miodu uzyskanego z własnej pasieki, przy czym ilość wyrobionego miodu pitnego markowego nie może być większa niż 20 litrów na każdą posiadaną rodzinę pszczelą, oraz prowadzi pasiekę powyżej 80 rodzin pszczelich w ramach działów specjalnych produkcji rolnej.

Naiwne nagłówki artykułów, które zapewne niebawem znajdziecie w internecie o „zwiększeniu limitu do 100 000 litrów” nie oddają zatem zupełnie prawdziwego stanu rzeczy. O ile brak słowa „markowy” przy cydrach i perry jest zapewne omyłką pisarską (mamy wciąż do czynienia zaledwie z projektem), to nie jest dla mnie zrozumiałe konsekwentne obstawanie przy minimalnej powierzchni gruntu obsadzonego drzewami. Bardzo mały sadownik, który ma mniej niż 1 ha sadu, nie może skorzystać z ułatwień dedykowanych małym producentom. Od nowych projektów oczekuje się wprowadzenia dobrej zmiany i ta była tu oczekiwana. Odnosi się to też do minimalnego rozmiaru pasieki, która wynosić musi przynajmniej 80 rodzin pszczelich.

Należy też zwrócić uwagę, że dotychczasowy limit dla ułatwień przewidzianych dla miodosytników odnosi się do miodu jako surowca (w zależności od rodzaju miodu pitnego, ilość napoju mogła się zatem istotnie różnić), postulowany limit będzie natomiast dotyczył już wyrobionego miodu pitnego. Niemała już pasieka, składająca się z 80 rodzin pszczelich, wyprodukuje zatem w tym reżimie maksymalnie 1600 litrów miodu pitnego markowego. Myślę, że zapisy te powinny zostać dokładnie przedyskutowany w środowiskach producentów.


SPORE ZMIANY W PRZEPISACH AKCYZOWYCH 

Zmianą, której doniosłość należy docenić, jest zmiana wprowadzana przy okazji uchwalania omawianej dziś ustawy, która dotyczy ustawy o podatku akcyzowym. Być może jest to najpoważniejsza i najbardziej korzystna zmiana jakiej zaznają producenci wyrobów fermentowanych.

Co do zasady, produkcja wyrobów akcyzowych w Polsce może odbywać się wyłącznie w składzie podatkowym. Ma on swoje istotne zalety, pozwala choćby zawiesić obowiązek zapłaty akcyzy do czasu wytworzenia produktu gotowego. Organizacja składu podatkowego jest jednak sformalizowana i przynajmniej początkowo, bardziej kosztowna.

Ustawodawca przewiduje zaledwie dwa wyjątki od tego ogólnego reżimu. Wyłączona z obowiązku produkcji w składzie podatkowym, została produkcja wyrobów akcyzowych, z wykorzystaniem wyłącznie wyrobów akcyzowych, od których akcyza została zapłacona. Nieco mniejsze wymagania i koszty takiego systemu okupione są jednak największą jego wadą – system zapłaconej (tudzież przedpłaconej) akcyzy… wymaga z samej definicji, zapłaty akcyzy z góry. Co dla produktów wytwarzanych miesiącami a nierzadko leżakowanymi latami, stanowi to spore obciążenie.

Jedynym produktem, który wymykał się dotąd temu wyborowi jest wino z upraw własnych. Winiarze produkujący wino z własnych upraw do 1000 hl rocznie, mogli bowiem wytwarzać je poza składem podatkowym ale podatek akcyzowy odprowadzać od gotowego produktu. Wszystko wskazuje na to, że wyjątek ten będzie rozszerzony także o inne, rzemieślnicze produkty!

Przepis nowelizujący ustawę o podatku akcyzowym rozszerza listę wyjątków, które będą dotyczyły teraz

…mniej niż 1 000 hektolitrów w ciągu roku kalendarzowego:

  • win wyrobionych z winogron pochodzących z upraw własnych winorośli
  • napojów fermentowanych wyrobionych z surowców uzyskanych we własnym gospodarstwie

Producenci markowych win i miodów, oraz przyszli producenci markowych cydrów i perry z całą pewnością docenią tę naprawdę rewolucyjną zmianę. Kamień z serca spadnie też zapewne wszystkim winiarzom, którzy obok winnicy mieli też sad a w swojej winiarni produkowali zarówno wina jak i cydry czy wina owocowe. Pozostawali bowiem w szczególnej sytuacji w zakresie obowiązku podatkowego, płacąc część akcyzy (za cydr) z góry, część zaś (wino) z dołu. Dobra zmiana 😉


Na pierwszy raz chyba nam starczy 🙂 Zachęcam do lektury przepisów, komentarzy i dyskusji. Środowiskom producenckim zalecam też dogłębną analizę potencjalnych skutków regulacji, zbieranie uwag i wysyłanie ich do ministerstwa rolnictwa. Zmiany w sowim ogóle są całkiem pozytywne – diabeł jednak tkwi zwykle w szczegółach. Z całą pewnością nie jeden raz jeszcze wrócimy do tego tematu w najbliższym czasie.


paragrafwkieliszku

5 Comments

  1. Bardzo rzeczowy artykuł. Zresztą jak zwykle. Oby interpretacja urzędnicza nowej ustawy przechodziła łatwiej.:) niż tej wcześniejszej.

  2. Link chyba dotyczy starego projektu ustawy… chyba, że termin „polskie wino” wraca do ustawy.

    • Tak! Poprawiłem już 😀 Pracuję nad wpisem o historii ustawy winiarskiej jednocześnie i podkleiłem zły link 😛 Spokojnie, „polskie wino” odeszło na dobre 😀

  3. Bardzo liczyłem na to, że napiszesz komentarz do proponowanych zmian i się nie zawiodlem. Naprawdę doceniam pracę jaka wykonałeś. Dzięki!

    • Dziękuję za miłe słowo. Prawdziwa praca jednak dopiero przed nami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *